Kotwica - Zagłębie S. 0-0. Pogoda nie sprzyjała zawodnikom

18.04.2009
Piłkarze Zagłębia przerwali serię trzech kolejnych porażek i wywieźli punkt z Kołobrzegu. Mecz z wiceliderem tabeli stał jednak na niskim poziomie.

Sosnowiczanie wreszcie zainkasowali zdobycz puntową, ale wciąż nie potrafią znaleźć drogi do siatki rywali. Strzelecka niemoc trwa już 351 minut. Ostatni raz na listę strzelców wpisał się w meczu z Polonią Słubice Krzysztof Myśliwy.

 

Przed spotkaniem nowy-stary trener Zagłębia, Piotr Pierścionek dokonał kilku roszad w składzie. Do bramki wrócił Maciej Gostomski, na prawej obornie po raz pierwszy po kontuzji wystąpił Arkadiusz Kłoda, a rolę prawego pomocnika pełnił Krzysztof Bodziony, do tej pory najczęściej wystęujący w środku drugiej linii.

 

Sosnowiczanie zagrali znacznie lepiej niż w ostatnich meczach. W pierwszej połowie grali "z wiatrem" dlatego też częściej zagrażali bramce gospodarzy. Po lewej stronie świetnie prezentował się Rafał Pietrzak. Niestety, okazji bramkowych nie udalo się wypracować. Po przerwie lepsze warunki do ataku mieli gracze Kotwicy. Defensywa Zagłębia spisywała się tym razem bez zarzutu. Zespół Piotra Pierścionka ograniczał się do kontrataków. Po jednym z nich goście reklamowali zagranie rękę jednego z rywali, ale sędzia nie podyktował "jedenastki".

 

Po trzech porażkach z rzędu sosnowiczanie wreszcie podnieśli punkt z murawy. W środę Zagłębie zmierzy się na własnym boisku ze Ślęzą Wrocław. Być może wówczas sosnowiczanom uda się odnieść wygraną i przerwać kolejną czarną passę, czterech z rzędu porażek na własnym stadionie.

 

Pod szatniami

 

[b]Arkadiusz Kłoda[/b] (obrońca Zagłębia): Noga już nie boli, myślę, że to koniec problemów ze zdrowiem w najbliższym czasie. Graliśmy z zespołem z czołówki, wszyscy pamiętaliśmy mecz z jesieni gdy przegraliśmy u siebie 2:3. Na pewno przeszkadzała nam dziś pogoda. Wiał bardzo silny wiatr. W pierwszej połowie był naszym sprzymierzeńcem, potem niósł gospodarzy. Remis jest wynikiem sprawiedliwym.

 

[b]Tomasz Łuczywek[/b] (obrońca Zagłębia): Chcieliśmy zmazać plamę po ostatnich wpadkach. Myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony. Cały zespół walczyłm każdy chciał się pokazać. W środę gramy ze Ślęzą u siebie. Musimy pokazać naszym fanom, że zależy nam wszystkim na Zagłębiu i odnieść wreszcie zwycięstwo. Nie może być tak, że przegrywamy na własnym stadionie mecz za meczem.

 

Konferencja prasowa

 

[b][/b]

[b][/b]

[b][/b]

[b]Piotr Pierścionek[/b] (trener Zagłębia):  Cieszę się, że mój zespół wykonał dzisiaj założenia taktyczne. Grał poprawnie zwłaszcza w defensywie. Każdy kolejny mecz po serii porażek jest bardzo trudny. Było to widać w meczu z Kotwicą. Cele ofensywne nie do końca udało nam się zrealizować, bo stan boiska nie był najlepszy, a mocny wiatr był reżyserem wielu przypadkowych akcji. Remis uważam za wynik sprawiedliwy.

[b]Tomasz Arteniuk[/b] (trener Kotwicy): Pogoda nie może być odpowiedzią na brak skuteczności. Mieliśmy swoje szanse ze stałych fragmentów gry, ale bramkarz gości zachował się wspaniale i dwa razy ratował Zagłębie. Po strzeleniu bramki nasza gra pewnie wyglądałaby lepiej...[b]
[/b]

autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również