Kotwica - Raków 2-1. Nawet karny nie pomógł. Raków bez baraży

31.05.2009
Drużyna spod Jasnej Góry przegrała w Kołobrzegu i straciła szansę nawet na baraże. W ostatniej akcji meczu Bielecki nie wykorzystał rzutu karnego.
Tylko zwycięstwo dawało jeszcze jakiekolwiek szanse na baraże piłkarzom z Częstochowy. Stawka chyba przerosła ich możliwości, bo mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Po niespełna pół godzinie, dobrze radząca sobie defensywa gości popełniła pierwszy błąd. Zastawili - jak się później okazało - nieudaną pułapkę ofsajdową i Misztal uderzeniem w lewy róg pokonał Pyskatego.

Snajper Kotwicy dwukrotnie jeszcze mógł wpisać się na listę strzelców, ale jego próby były niecelne. Wyręczył go Pietroń, który po indywidualnej akcji dołożył drugie trafienie. Podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego jeszcze przed przerwą udało się jednak zmniejszyć straty. Bramkę do szatni zdobył Foszmańczyk.

W drugiej odsłonie siła ognia miejscowych nieco zmalała, bowiem murawę opuścił najaktywniejszy w pierwszej części gry Misztal. Szansę zwietrzył Foszmańczyk, ale przegrywał pojedynki z Sobańskim. Kotwica także miała swoje okazje, ale Pyskaty trzykrotnie wychodził z opresji po strzałach Sawczuka.

Najlepszą szansę na doprowadzenie do remisu goście mieli w ostatniej minucie meczu! Bielecki stanął przed możliwością pokonania golkipera Kotwicy z rzutu karnego, ale zarówno w pierwszej próbie, jak i przy dobitce lepszy okazał się Sobański. Tym samym przyjezdni tracą szansę na baraże i w przyszłym sezonie również rywalizować będą na boiskach II ligi.[b]
[/b]
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również