Koszmarne dni Dariusza Treli. Na trening w pożyczonych butach

23.01.2014
To nie są szczęśliwe chwile bramkarza Piasta. Jest już w Alicante, ale w podłym nastroju.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Najpierw było rozczarowanie związane z „wycieczką do Emiratów”. Potem Dariusz Trela „z przygodami” podróżował na zgrupowanie Piasta w Hiszpanii. - Moja podróż trwała aż 35 godzin. Problemy zaczęły się na samym początku w Abu Dabi gdzie mój lot został opóźniony o trzy godziny. Przez to nie zdążyłem w Amsterdamie na samolot do Alicante i musiałem nocować w Holandii - mówi TUTAJ golkiper gliwiczan.

Ale to nie koniec niefarta. Okazało się, że po podróży „etapowej” - z przesiadką w Madrycie - do Alicante nie doleciał bagaż Treli. - Największym problemem jest brak obuwia, które zostało w torbie - opowiada bramkarz. Ostatecznie pożyczył buty od... II trenera, Dariusza Dudka i uczestniczył w środowych, popołudniowych zajęciach Piasta.
źródło: piast-gliwice.eu
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również