Korona - Ruch 3-0. Najpiękniejsza porażka w historii Ruchu!

15.05.2010
Przegrali trzema bramkami, a fetowali wraz ze swoimi kibicami! - Cieszę się z ukoronowania tego sezonu tym trzecim miejscem. Pomógł nam GKS Bełchatów - przyznał trener Waldemar Fornalik.
Pisaliśmy przed pierwszym gwizdkiem, że zawodnicy z Chorzowa liczą, aby nie przeszkodzili im w Kielcach sędziowie. A tymczasem nie upłynęła 25. minuta, aby "Niebiescy" grali w osłabieniu. Ariel Jakubowski w ciągu minuty zgarnął trzy żółte kartki. Arbiter mógł, a nie musiał usuwać zawodnika. - Cieszymy się z tego miejsca na podium, bo wiele osób robiło w końcówce sezonu wiele przeciwko nam. Puścimy to teraz w niepamięć - odetchnął Michał Pulkowski.

Ruch od momentu, kiedy zaczął grać w dziesiątkę, przestał być wyrównanym rywalem dla Korony. Szybko gola strzelił Maciej Tataj, który już we wtorek w Lubinie udowodnił, że potrafi zdobywać gole. Asystę na swoim koncie zapisał Paweł Sobolewski. Po przerwie piłkę na głowę Tataja dośrodkował Marcin Kaczmarek i zrobiło się 2-0. Rezultat został jeszcze podwyższony po pechowej interwencji Krzysztofa Pilarza. Piłka po strzale zawodnika Korony trafiła w słupek, a następnie odbiła się od bramkarza z Chorzowa i przekroczyła linię bramkową.

Mimo wszystko, po końcowym gwizdku piłkarze Ruchu fetowali uplasowanie się na podium wraz ze swoimi kibicami, którzy szczelnie wypełnili sektor gości na Arena Kielce.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również