Korona - Ruch 1-4. 'Niebiescy' zmiażdżyli rywala, hattrick Janoszki!

30.10.2013
Ruch Chorzów pokonał Koronę w Kielcach aż 4-1, a hattrickiem popisał się Łukasz Janoszka. To 'Niebiescy' byli zespołem lepszym, który prowadził grę i dosłownie rozniósł gospodarzy.
Wydarzenie
Pierwsza minuta doliczonego czasu gry w pierwszej połowie. Kapitalną akcją popisał się reprezentant młodzieżówki, Daniel Dziwniel, który podciągnął z piłką do linii, wycofał ją do Łukasza Janoszki, który sprytnym uderzeniem z woleja posłał futbolówkę w długi róg. Lepiej grający Ruch wyszedł na prowadzenie jeszcze przed przerwą, dzięki czemu w drugiej połowie kontrolował przebieg meczu.

Bohater
To nie jest najlepsza runda w wykonaniu Łukasza Janoszki, jednak dziś, to dzięki niemu chorzowianie wyszli na prowadzenie. Najpierw zaskakujące dziubnięcie piłki na remis po podaniu Smektały a tuż przed przerwą świetny strzał w długi róg, obok bezradnego Małkowskiego. W drugiej połowie młody ‘’Ecik’’ podwyższył prowadzenie po dośrodkowaniu z rożnego Filipa Starzyńskiego. Hattrick - Janoszka przypomniał się kibicom a także działaczom, z którymi będzie negocjował nową umowę.

Rozczarowanie

Postawa gospodarzy zaskoczyła wszystkich, którzy obejrzeli dzisiejszy mecz. Korona znana z charakteru i dobrej postawy w ostatnich spotkaniach, dziś była jedynie cieniem teamu, który u siebie każdemu stwarzał trudne warunki. To Ruch prowadził grę, znakomicie prezentował się w ataku pozycyjnym, kontrując maksymalnie czterokrotną wymianą podań. Można było odnieść wrażenie, że podopiecznym ‘’Pachety’’ piłka przeszkadzała na boisku i był to najsłabszy mecz kielczan w tym sezonie.

Co ciekawego
- Gospodarze już w 11. minucie objęli prowadzenie za sprawą Przemysława Trytko.  Napastnik znany m.in. z występów w Polonii Bytom był jedynym graczem Korony w polu karnym, który po kąśliwym dośrodkowaniu Janoty uprzedził Stawarczyka i dał kielczanom prowadzenie.

- Chwilę po strzeleniu gola napastnik Korony musiał opuścić boisko, ze względu na uraz, którego nabawił się przy strzelonym golu.

- W 16. minucie blisko samobójczego trafienia był Marcin Malinowski, który w ostatniej chwili interweniował po dośrodkowaniu z lewej strony Pylypchuka. Była to kolejna centra z lewej strony boiska w pole karne "Niebieskich" a futbolówka dosłownie o centymetry minęła słupek.

- Między 66. a 68. minutą  meczu dwie doskonałe okazje miał Maciej Korzym. Najpierw po dograniu Janoty próbował uderzać przewrotką, zaś 120 sekund później z dogodnej pozycji napastnik kielczan przestrzelił głową.

- Na dziesięć minut przed końcem kapitalnie w pole karne dograł Golański, Pavol Stano mając przed sobą jedynie Buchalika, z okolic trzech metrów po strzale głową trafił w słupek.

- W 85. minucie kielczan dobił Grzegorz Kuświk, który wpakował piłkę do siatki po podaniu z lewej strony Daniela Dziwniela. Była to druga asysta młodego bocznego obrońcy Ruchu.
źródło: Sportslaski.pl

Przeczytaj również