Korona - Polonia 3-3. Co za mecz! Brakowało tak niewiele...
12.03.2011
Gospodarze rozpoczęli z animuszem, ale z każdą chwili mieli go coraz mniej. Odwrotnie Polonia... Bytomianie weszli w mecz niemrawo, lecz dosyć szybko się rozkręcili. To zaowocowało groźnym strzałem Davida Kobylika, który jednak Zbigniew Małkowski zdołał sparować.
Bramkarz Korony nie miał już tyle szczęścia chwilę później, kiedy - po błędzie obrońców kielczan - do piłki dopadł Przemysław Trytko. Ta odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Mało tego! Polonia szła za ciosem i jeszcze przed przerwą podwyższyła - uderzał Łukasz Tymiński, a piłka - po rykoszecie - wpadła do siatki.
Na drugą połowę wyszła już jednak zupełnie inna Korona. Nie upłynęło nawet 10 minut, a miejscowi już wyrównali. Najpierw w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Andrzej Niedzielan, a zaraz potem Seweryna Kiełpina pokonał Sander Puri.
I kiedy wydawało się, że kielczanie zespół Roberta Góralczyka prześcigną, bytomianom pomógł Hernani. Obrońca Korony brzydko sfaulował jednego z rywali i wyleciał z boiska. To ożywiło poczynania gości. Marcin Radzewicz zdecydował się na strzał i idealnie trafił!
Ale Korona nie rezygnowała. Minęło pięć minut i znów doprowadziła do remisu. Strzelał Niedzielan, Kiełpin futbolówkę co prawda sparował, ale dobijający strzał Maciej Korzym już nie mógł spudłować. Celebrując trafienie, Korzym zdjął koszulkę, za co został ukarany żółtą kartką, a niedługo później za faul na Radzewiczu ujrzał drugą. Polonia gry w przewadze dwóch zawodników nie zdążyła już wykorzystać. Była blisko, ale Miroslav Barcik trafił w słupek...
Bramkarz Korony nie miał już tyle szczęścia chwilę później, kiedy - po błędzie obrońców kielczan - do piłki dopadł Przemysław Trytko. Ta odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Mało tego! Polonia szła za ciosem i jeszcze przed przerwą podwyższyła - uderzał Łukasz Tymiński, a piłka - po rykoszecie - wpadła do siatki.
Na drugą połowę wyszła już jednak zupełnie inna Korona. Nie upłynęło nawet 10 minut, a miejscowi już wyrównali. Najpierw w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Andrzej Niedzielan, a zaraz potem Seweryna Kiełpina pokonał Sander Puri.
I kiedy wydawało się, że kielczanie zespół Roberta Góralczyka prześcigną, bytomianom pomógł Hernani. Obrońca Korony brzydko sfaulował jednego z rywali i wyleciał z boiska. To ożywiło poczynania gości. Marcin Radzewicz zdecydował się na strzał i idealnie trafił!
Ale Korona nie rezygnowała. Minęło pięć minut i znów doprowadziła do remisu. Strzelał Niedzielan, Kiełpin futbolówkę co prawda sparował, ale dobijający strzał Maciej Korzym już nie mógł spudłować. Celebrując trafienie, Korzym zdjął koszulkę, za co został ukarany żółtą kartką, a niedługo później za faul na Radzewiczu ujrzał drugą. Polonia gry w przewadze dwóch zawodników nie zdążyła już wykorzystać. Była blisko, ale Miroslav Barcik trafił w słupek...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów