Kontrowersyjny werdykt. Tomasz Adamek wygrał na punkty

22.12.2012
Był faworytem i wygrał. Tomasz Adamek pokonał w Bethlehem na punkty Steve'a Cunninghama. Było to 47. zwycięstwo Polaka w 50. pojedynku na zawodowych ringach. Decyzja była jednak mocno kontrowersyjna.
Amerykanin, który był zdecydowanie lżejszy od Adamka, imponował szybkością i przygotowaniem kondycyjnym. Polak przyśpieszał w końcówkach rund, ale często chybiał, przez co nadziewał się na skuteczne kontry Cunninghama.

W końcówce pojedynku Adamek zdawał sobie sprawę, że może przegrywać na kartach sędziowskich i ruszył do zdecydowanych ataków. Nie były one jednak zbyt skuteczne i wydawało się, że Polak może pojedynek przegrać.

Sędziowanie widzieli pojedynek inaczej. Uznali, że zwycięstwo należy się Adamkowi i punktowali: 115-112, 113-115 i 116-112 dla Polaka. Co ciekawe, początkowo Michael Buffer ogłosił... remis. Szybko jednak doszło do sprostowania.

W następnej walce Adamek prawdopodobnie zmierzy się teraz z Kubratem Pulewem w oficjalnym eliminatorze federacji IBF. Zwycięzca zmierzy się z Władimirem Kliczko w walce o pas mistrza świata. Niewykluczone, że do starcia dojdzie wiosną we Wrocławiu.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również