Kontrowersje w Chorzowie. Bramka padła ze spalonego!
31.10.2011
Trener Waldemar Fornalik dopatrzył się jeszcze jednej nieprawidłowości przy golu dla "Czarnych Koszul". - Ja widziałem wcześniej faul na naszym zawodniku. Był ewidentny. Jeśli dołożymy do tego spalonego, to mamy odpowiedź, dlaczego padła ta bramka. To za dużo, jak na pana, który jest zawodowym sędzią. Z drugiej strony nie umniejsza to faktu, że trzeba gola strzelić - powiedział na konferencji prasowej szkoleniowiec "Niebieskich".
Opiekun Ruchu będzie miał ból głowy przed następnym spotkaniem. Marcin Malinowski w spotkaniu z ŁKS-em będzie musiał pauzować za żółte kartki, a Gaborowi Strace odnowił się uraz. - Martwię się. Wiadomo, że w środku nie mamy kłopotów bogactwa. Zaczynam już myśleć, jak poukładać linię pomocy. Tak doświadczony zawodnik, jak Malinowski, powinien się zastanowić w takiej sytuacji i nie prowokować arbitra do pokazania żółtej kartki - stwierdził Fornalik.
- Był to ciężki mecz, ale istotne jest zwycięstwo. Styl był nieważny, liczą się trzy punkty. I będą się liczyć w walce o obronę miejsca w czołowej grupie. Cel wykonaliśmy, a z Chorzowa rzadko kto wywozi trzy punkty - cieszył się z kolei trener gości, Jacek Zieliński.
Opiekun Ruchu będzie miał ból głowy przed następnym spotkaniem. Marcin Malinowski w spotkaniu z ŁKS-em będzie musiał pauzować za żółte kartki, a Gaborowi Strace odnowił się uraz. - Martwię się. Wiadomo, że w środku nie mamy kłopotów bogactwa. Zaczynam już myśleć, jak poukładać linię pomocy. Tak doświadczony zawodnik, jak Malinowski, powinien się zastanowić w takiej sytuacji i nie prowokować arbitra do pokazania żółtej kartki - stwierdził Fornalik.
- Był to ciężki mecz, ale istotne jest zwycięstwo. Styl był nieważny, liczą się trzy punkty. I będą się liczyć w walce o obronę miejsca w czołowej grupie. Cel wykonaliśmy, a z Chorzowa rzadko kto wywozi trzy punkty - cieszył się z kolei trener gości, Jacek Zieliński.
Polecane
Ekstraklasa