Komornik groził działaczom Odry Wodzisław zamknięciem klubu

07.10.2010
Na początku tygodnia na Bogumińskiej zjawił się komornik. Sprawa dotyczyła niezapłaconych faktur dla firmy BT Sport na kwotę 14.400 złotych za montowanie na stadionie elektronicznych band.
Jak relacjonują pracownicy klubu, powiało grozą, bo komornik straszył i groził zamknięciem klubu. Po chwili wszystko się jednak wyjaśniło.

- Ostatecznie komornik nic nam nie zabrał, umówił się na spotkanie z prezesem i wszystko w ciągu kilku dni powinno się wyjaśnić, choć boję się, że podobnych sytuacji może być więcej - wyjaśnia jeden z pracowników klubu na łamach Dziennika Zachodniego. - Inna sprawa, że kwota dla firmy z Częstochowy teraz na pewno jest większa, bo dochodzą do tego jeszcze odsetki i koszty sądowe.

Czy to koniec problemów z komornikami? Nie wiadomo. Wciąż nie zostały wyjaśnione sprawy dotyczące rozliczeń z piłkarzami, których w zimowym okienku transferowym sprowadził do Wodzisławia były prezes Dariusz Kozielski. - Kilku z nich oddało już sprawę do sądu, inni zrobią to wkrótce - uważa kierownik sekcji piłki nożnej Bolesław Pluta.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również