Komornik groził działaczom Odry Wodzisław zamknięciem klubu
07.10.2010
Jak relacjonują pracownicy klubu, powiało grozą, bo komornik straszył i groził zamknięciem klubu. Po chwili wszystko się jednak wyjaśniło.
- Ostatecznie komornik nic nam nie zabrał, umówił się na spotkanie z prezesem i wszystko w ciągu kilku dni powinno się wyjaśnić, choć boję się, że podobnych sytuacji może być więcej - wyjaśnia jeden z pracowników klubu na łamach Dziennika Zachodniego. - Inna sprawa, że kwota dla firmy z Częstochowy teraz na pewno jest większa, bo dochodzą do tego jeszcze odsetki i koszty sądowe.
Czy to koniec problemów z komornikami? Nie wiadomo. Wciąż nie zostały wyjaśnione sprawy dotyczące rozliczeń z piłkarzami, których w zimowym okienku transferowym sprowadził do Wodzisławia były prezes Dariusz Kozielski. - Kilku z nich oddało już sprawę do sądu, inni zrobią to wkrótce - uważa kierownik sekcji piłki nożnej Bolesław Pluta.
- Ostatecznie komornik nic nam nie zabrał, umówił się na spotkanie z prezesem i wszystko w ciągu kilku dni powinno się wyjaśnić, choć boję się, że podobnych sytuacji może być więcej - wyjaśnia jeden z pracowników klubu na łamach Dziennika Zachodniego. - Inna sprawa, że kwota dla firmy z Częstochowy teraz na pewno jest większa, bo dochodzą do tego jeszcze odsetki i koszty sądowe.
Czy to koniec problemów z komornikami? Nie wiadomo. Wciąż nie zostały wyjaśnione sprawy dotyczące rozliczeń z piłkarzami, których w zimowym okienku transferowym sprowadził do Wodzisławia były prezes Dariusz Kozielski. - Kilku z nich oddało już sprawę do sądu, inni zrobią to wkrótce - uważa kierownik sekcji piłki nożnej Bolesław Pluta.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku