Kolonia Ślązaków przyjeżdża do Gliwic na mecz "o przełamanie"

15.08.2009
- Tylko ludzie z charakterem radzą sobie w trudnych sytuacjach, a w takich znaleźli się piłkarze obydwu zespołów - przyznaje trener Piasta, Dariusz Fornalak, przed meczem ze swoim byłym klubem.
Aż czterech zawodników ze składu lubinian wywodzi się ze Śląska. Dzisiaj powrócą na stare śmieci, bo ich Zagłębie swoje siły skonfrontuje z Piastem. - Zarówno my, jak i gliwiczanie jeszcze w tym sezonie nie wygraliśmy. Najprawdopodobniej ta zła seria skończy się już w niedzielę. Oby z korzyścią dla nas. Drużynie Dariusza Fornalaka życzę jednak, żeby "odpaliła"... po najbliższym meczu - prorokuje z uśmiechem Dawid Plizga, pomocnik "Miedziowych", a były piłkarz katowickiej GieKSy.

Zarówno Plizga, jak i wspomniany przez niego szkoleniowiec znają się bardzo dobrze. Obaj pracowali ze sobą w czasach, gdy opiekunem Zagłębia był właśnie Dariusz Fornalak. - W Lubinie wiele się nauczyłem i zobaczyłem, że organizacyjnie jest to zespół z najwyższej krajowej półki. W końcu to nie tak dawny mistrz Polski, który spadł w ekstraklasy z powodów pozasportowych - przypomina opiekun gliwiczan. - Jeśli taki klub składa propozycję trenerowi bądź piłkarzowi, to trzeba się mocno zastanowić, żeby ją odrzucić.

Przeczytaj również: Trener Piasta budował Zagłębie, teraz się z nim zmierzy >

Wydaje się, że owa organizacja jest tym, co przyciąga nowych zawodników. W tym również śląską kolonię. W Lubinie są już bowiem: Szymon Kapias, Łukasz Hanzel, Wojciech Kędziora i właśnie Dawid Plizga. - Na warunki panujące wewnątrz klubu, jak i finanse, na pewno nie możemy narzekać. Wszystko co najpotrzebniejsze piłkarzowi, jest na swoim miejscu - wskazuje pomocnik urodzony w Rudzie Śląskiej.

Większy ból głowy może mieć trener Piasta, któremu w minionym tygodniu - po Marcinie Bojarskim i Lumirze Sedlaczku - ze składu wypadł kapitan drużyny, Jarosław Kaszowski. - Musimy mieć pomysł, żeby załatać dziury, które pojawiły się na skutek kontuzji. Korekty w składzie są nieuniknione. Wychodzę z założenia, że tylko ludzie z charakterem radzą sobie w trudnych sytuacjach, a w takich znaleźli się piłkarze obydwu zespołów. Tym bardziej chciałbym, żeby to Piast udowodnił, że nie przez przypadek utrzymał się w ekstraklasie - zaznacza opiekun "Piastunek".

Piast Gliwice - Zagłębie Lubin
sobota, godzina 14:45
sędziuje Artur Radziszewski (Warszawa)

Przypuszczalne składy

Piast: Szmatuła - Michniewicz, Glik, Kowalski, Szary - Smektała, Muszalik, Wilczek, Chylaszek - Łudziński, Olszar.

Zagłębie: Ptak - Kocot, Jasiński, Stasiak, Costa - Fryzowicz, Świerczewski, Dinis, Goliński - Plizga, Micanski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również