Kołodziejczyk: Patriotyzm w piłce? To śmieszne
09.09.2013
Sternik gliwickiego klubu uważa, że polscy piłkarze są przepłacani i lepiej zatrudnić tańszego, często lepszego, obcokrajowca niż drogiego Polaka. - Jeżeli można zagranicznych piłkarzy ściągnąć do klubu za wiele mniejsze pieniądze niż Polaków, to musielibyśmy postradać zmysły, by tego nie zrobić - twierdzi Kołodziejczyk.
Prezes Piasta zauważa również, że polscy piłkarze bardzo często uważają, że są najlepsi. - Polacy są za drodzy, a poza tym mają wielkie mniemanie o sobie. Często głowami błądzą w chmurach i na dodatek mają menedżerów, którzy proponują klubom swoich "podopiecznych" za lichwiarskie stawki prowizyjne - narzeka prezes Piasta.
Jarosław Kołodziejczyk jest przekonany, że Piast z meczu na mecz będzie się rozkręcał, bo na razie drużyna prowadzona przez Marcina Brosza jest "pod planem". - Początek sezonu jest przeciętny. Spodziewaliśmy się znacznie więcej. Patrząc nawet w kontekście analogicznego okresu w poprzednim sezonie. Wtedy co prawda przegraliśmy na starcie dwa mecze, ale potem cztery wygraliśmy, co było pięknym wynikiem - kończy prezes gliwickiego klubu.
Prezes Piasta zauważa również, że polscy piłkarze bardzo często uważają, że są najlepsi. - Polacy są za drodzy, a poza tym mają wielkie mniemanie o sobie. Często głowami błądzą w chmurach i na dodatek mają menedżerów, którzy proponują klubom swoich "podopiecznych" za lichwiarskie stawki prowizyjne - narzeka prezes Piasta.
Jarosław Kołodziejczyk jest przekonany, że Piast z meczu na mecz będzie się rozkręcał, bo na razie drużyna prowadzona przez Marcina Brosza jest "pod planem". - Początek sezonu jest przeciętny. Spodziewaliśmy się znacznie więcej. Patrząc nawet w kontekście analogicznego okresu w poprzednim sezonie. Wtedy co prawda przegraliśmy na starcie dwa mecze, ale potem cztery wygraliśmy, co było pięknym wynikiem - kończy prezes gliwickiego klubu.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów