Kołodziej: Dziekuję prezesowi Jędrychowi

14.08.2009
- Zbyt pochopnie skierowałem sprawę do sądu przeciwko Górnikowi. Uległem namowom pewnych ludzi i dałem ponieść się emocjom - żałuje Dariusz Kołodziej, który z Zabrza wrócił do Podbeskidzia.
Dariusz Kołodziej złożył do PZPN-u pozew o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Pozew został jednak odrzucony. Wydawało się więc, że piłkarz będzie musiał zostać przy Roosevelta. Pojawiła się jednak oferta kupna i Górnik zdecydował się sprzedać zawodnika do Podbeskidzia. - Zbyt pochopnie skierowałem sprawę do sądu przeciwko Górnikowi. Uległem namowom pewnych ludzi i dałem ponieść się emocjom. Na szczęście postawa prezesa Jędrzeja Jędrycha była wielce budująca. Porozmawialiśmy jak mężczyzna z mężczyzną i na koniec podaliśmy sobie ręce - wyjaśnia środkowy pomocnik.

 Prasa podała, że Kołodziej skierował sprawę do piłkarskiego związku z powodu kilku "wejściówek". - To była totalna głupota. Sprawa jednak została rozdmuchana i wybuchła wojna. Nie dziwę się zabrzańskim kibicom, że "jechali" ze mną ostro w internecie i na stadionie, czytając o mnie takie rzeczy, że zrazili się do Kołodzieja. Zapewniam wszystkich, że nie jestem człowiekiem, który lubi wojować - podkreśla 27-letni zawodnik.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również