Kolejny ostry sparing Ruchu. Gra musiała zostać przerwana

10.02.2011
- Sędziowie zarządzili krótką przerwę, by drużyny ochłonęły, bo emocje brały górę nad rozsądkiem - opisuje wczorajszy sparing chorzowian z Wostokiem Oskemen trener Waldemar Fornalik.
Szerokim echem odbił się sparing "Niebieskich" z Podbeskidziem Bielsko-Biała, zanim jeszcze polecieli do Turcji. Wczoraj Ruch znów zagrał "na ostro". - Szczególnie Kazachowie byli mocno "nakręceni", jakby musieli coś komuś udowodnić. Przez to nie było wiele dobrej gry. Więcej było walki, bezpośredniego kontaktu - relacjonuje Waldemar Fornalik.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a szkoleniowiec Ruchu stwierdził, iż najważniejsze było to, że żaden z piłkarzy nie doznał urazu. Fornalik szczególnie przyglądał się Vladimirowi Djilasowi. 28-letni serbski napastnik rozegrał jedną połowę.

- Pokazał się z dobrej strony. Wie, o co w piłce chodzi. Ma ruchy typowego napastnika, ale nie wiem, czy go zatrzymamy. Będę jeszcze rozmawiać z Mirosławem Mosórem - wyjaśnia na łamach "Sportu" Fornalik. Najprawdopodobniej na zgrupowanie Ruchu nie dojedzie natomiast Milan Nikolić, który miał być testowany w Side - informuje dziennik.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również