Kolejny mecz „o wszystko”. Energetyk ROW jutro podejmie Sandecję.
Jutrzejszy przeciwnik rybniczan od sezonu 2009/2010 występuje na zapleczu Ekstraklasy i jest typową drużyną „środka tabeli”. W żadnym z sezonów gracze z Nowego Sącza nie bronili się w sposób dramatyczny przed spadkiem, z drugiej zaś strony dalecy byli od realnych szans na awans do Ekstraklasy.
Podopieczni Ryszarda Kuźmy dysponują bardzo szeroką i młodą kadrą, która wzmocniona kilkoma doświadczonymi graczami z dużym stażem na boiskach ekstraklasowych (Marcin Cabaj, Matej Nather, Rudolf Urban czy Mouhamadou Traore), potrafi zaskoczyć czołowe drużyny I ligi.
Obecnie Sandecja znajduje się w małym dołku, gdyż nie potrafi zwyciężyć od pięciu spotkań (wliczając w to mecze pucharowe).
Najskuteczniejszym strzelcem ekipy z Nowego Sącza jest… obrońca- Adam Mójta, który w tym sezonie strzelił siedem bramek, warto jednak dodać, że sześć z nich padło po strzałach z rzutów karnych.
W zeszłym tygodniu jutrzejsi przeciwnicy ekipy Jana Furlepy zremisowali bezbramkowo w Gdyni z tamtejszą Arką i po tym spotkaniu mają na koncie 27 punktów zajmując 10 pozycję w tabeli.
Dla rybniczan to kolejne spotkanie z cyklu „o sześć punktów”. Ewentualne zwycięstwo pozwoli złapać kontakt z bezpieczną strefą i z pewnością poprawi morale przed serią gier na rybnickim stadionie.
Początek jutrzejszego meczu o godzinie 17:00.