Kolejny klub w naszym województwie będzie miał nowy stadion?
22.11.2013
Gliwice, Zabrze, Bielsko-Biała, Tychy - te cztery miasta - jeśli nie wydarzy się katastrofa - powinny jako pierwsze mieć nowe obiekty dla swoich drużyn. Piast już od dwóch lat gra na stadionie przy Okrzei, a 2014 rok powinien przynieść otwarcie stadionów w Zabrzu i w Bielsku-Białej. Za dwa lata przy ulicy Edukacji ma z kolei grać GKS Tychy.
Co jednak dalej? Czy za czwórką liderów pójdą kolejne miasta? Ostatnio kształtów nabrał obiekt Ruchu Chorzów, ale nadal jest to temat cokolwiek odległy. Podobnie jak nowa Bukowa. Ambicje mają już jednak nie tylko czołowe kluby, lecz także nasi II-ligowcy. Z nich na pierwszy ogień z nowym obiektem chce pójść Raków Częstochowa.
Koncepcje budowy nowego stadionu dla Rakowa są dwie. Pierwsza z nich zakłada budowę nowiutkiego obiektu w parku wypoczynkowym Lisiniec, a druga powstanie stadionu w miejscu starego. Prezes klubu z Limanowskiego Krzysztof Kołaczyk nie ukrywa, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby ta pierwsza koncepcja. – Raków potrzebuje nowego stadionu i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. W ostatnich latach w Częstochowie zmodernizowano stadion żużlowy, wybudowano nowoczesną halę, więc teraz przyszedł czas na stadion piłkarski. Podczas rozmów z miastem, jako idealną lokalizację takiego obiektu wskazaliśmy park wypoczynkowy Lisiniec. Konsultowaliśmy ten pomysł z kibicami, którzy zaakceptowali naszą propozycję – informuje Kołaczyk.
Jak do tej pory w magistracie odbyły się dwa spotkania w tej sprawie. Włodarze naszego miasta nie ukrywają, że są otwarci na rozmowy. – Początkowo byłem mocno zaskoczony, bo jak to, Raków miałby mieć stadion na Lisińcu? Jednak szybko uznałem, że argumenty nie są pozbawione sensu. Każdy pomysł rodzi się z jakiegoś marzenia, a ten na pewno nie jest pozbawiony uroku – powiedział Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy Jarosław Marszałek, na łamach Gazety Wyborczej.
Kołaczyk jest przekonany, że nowego piłkarskiego stadionu z prawdziwego zdarzenia potrzebuje zarówno Raków, jak i Częstochowa. – Zasługujemy na taki obiekt – przekonuje Kołaczyk. – W dużych miastach i tych zbliżonych do Częstochowy nowy stadion już powstał bądź właśnie się buduje. Dlaczego więc w naszym mieście miałoby być inaczej? – pyta prezes Rakowa.
Co jednak dalej? Czy za czwórką liderów pójdą kolejne miasta? Ostatnio kształtów nabrał obiekt Ruchu Chorzów, ale nadal jest to temat cokolwiek odległy. Podobnie jak nowa Bukowa. Ambicje mają już jednak nie tylko czołowe kluby, lecz także nasi II-ligowcy. Z nich na pierwszy ogień z nowym obiektem chce pójść Raków Częstochowa.
Koncepcje budowy nowego stadionu dla Rakowa są dwie. Pierwsza z nich zakłada budowę nowiutkiego obiektu w parku wypoczynkowym Lisiniec, a druga powstanie stadionu w miejscu starego. Prezes klubu z Limanowskiego Krzysztof Kołaczyk nie ukrywa, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby ta pierwsza koncepcja. – Raków potrzebuje nowego stadionu i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. W ostatnich latach w Częstochowie zmodernizowano stadion żużlowy, wybudowano nowoczesną halę, więc teraz przyszedł czas na stadion piłkarski. Podczas rozmów z miastem, jako idealną lokalizację takiego obiektu wskazaliśmy park wypoczynkowy Lisiniec. Konsultowaliśmy ten pomysł z kibicami, którzy zaakceptowali naszą propozycję – informuje Kołaczyk.
Jak do tej pory w magistracie odbyły się dwa spotkania w tej sprawie. Włodarze naszego miasta nie ukrywają, że są otwarci na rozmowy. – Początkowo byłem mocno zaskoczony, bo jak to, Raków miałby mieć stadion na Lisińcu? Jednak szybko uznałem, że argumenty nie są pozbawione sensu. Każdy pomysł rodzi się z jakiegoś marzenia, a ten na pewno nie jest pozbawiony uroku – powiedział Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy Jarosław Marszałek, na łamach Gazety Wyborczej.
Kołaczyk jest przekonany, że nowego piłkarskiego stadionu z prawdziwego zdarzenia potrzebuje zarówno Raków, jak i Częstochowa. – Zasługujemy na taki obiekt – przekonuje Kołaczyk. – W dużych miastach i tych zbliżonych do Częstochowy nowy stadion już powstał bądź właśnie się buduje. Dlaczego więc w naszym mieście miałoby być inaczej? – pyta prezes Rakowa.
Polecane
II liga