Kolejne roszady w Rozwoju

21.01.2016
Trzy sparingi, i to z drużynami ekstraklasowymi, rozegrali w ciągu niespełna tygodnia gracze Rozwoju. Katowiczanie co prawda każde z tych spotkań przegrali, ale taka duża dawka minut spędzonych na boisku pozwala już trenerom odpowiadać na kluczowe pytania, odnośnie zmian w składzie.
Rafał Rusek/Press Focus
Wiadomo więc już, że piłkarzem Rozwoju nie będzie Patryk Szymański. Skrzydłowy Olimpii Zambrów był co prawda chwalony za grę przez trenera Mirosława Smyłę, jednak na grę w pierwszym składzie nie miałby większych szans. W Katowicach nie będzie także byłego młodzieżowego reprezentanta Ghany Kevina Thompsona, który opuścił Polskę już przed meczem sparingowym Rozwoju z Ruchem.

Coraz bliżej natomiast jest do przeprowadzki na Śląsk Wojciecha Pawłowskiego. Co prawda w dwóch pierwszych sparingach się on nie popisał - inna rzecz, że koledzy z defensywy też mu nie pomagali - bo przypomnijmy, w meczach z Podbeskidziem i Koroną siedmiokrotnie wyjmował piłkę z siatki. Osobowość bramkarza i umiejętności na pewno w Katowicach mogą się jednak przydać. Na jego plus przemawia także... występ jego najgroźniejszego konkurenta w meczu sparingowym z Ruchem. Bartosz Soliński zaliczył typowego "babola" przy bramce Michała Efira czym wyraźnie zezłościł trenera katowiczan. - Pawłowskiemu taki błąd nie grozi. To karygodne - mówił po meczu Smyła.

W sobotę Rozwój zagra kolejny sparing. Tym razem za naszą południową granicą z czeskim Fotbal Trinec (g.14.00). Ten mecz z kolei będzie drugą szansą dla Tomasza Szatana. 27-letni środkowy pomocnik przez całe życie związany z Zagłębiem Sosnowiec zna trenera Smyłę właśnie z pracy w Sosnowcu. W środę w meczu z Ruchem zagrał w drugiej połowie trzydzieści minut. Cały czas z katowickim pierwszoligowcem trenuje też Adam Giesa.

Przeczytaj również