Kolejarz - Piast 2-1. Ileż można?! Gliwiczanie znów przegrywają...

29.05.2011
Kiedy z zawodników, którym kończą się kontrakty, można by było ułożyć podstawową jedenastkę i dokooptować jeszcze rezerwowych, to na pewno o motywację trudno. Tak jest w Gliwicach!
Wydarzenie
Bardzo ładne trafienie Tomasza Podgórskiego z rzutu wolnego było impulsem, który miał poprowadzić gliwiczan do zwycięstwa.

Bohater
Zdecydowanie bardzo dobre zawody rozegrał Marcin Zarychta. Gdyby nie on, Piast pewnie wyszedłby w końcu na prowadzenie. Postawa urodzonego w Krakowie gracza spowodowała, że goście nie mieli zbyt wielu argumentów.

Co ciekawego
- Gracze Piasta w przeciągu dwóch minut ujrzeli aż trzy żółte kartki.

- W końcowych fragmentach spotkania gliwiczanie zdominowali plac gry. Życie gościom skutecznie uprzykrzał jednak bramkarz Kolejarza.

- Arbiter doliczył aż pięć minut do regulaminowego czasu gry.

- Gliwiczanie mają szansę na zaliczenie rundy z... jedną wygraną (nie licząc walkowera na rzecz Piasta). Będzie to niebywale wielki wyczyn.

- Piast traci do wicelidera rozgrywek, Podbeskidzia Bielsko-Biała aż 17 punktów! Nawet w najczarniejszych snach nikt w Gliwicach przed startem rundy rewanżowej nie mógł sobie tego wyobrazić.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również