Kolejarz dostał mniej kasy

19.01.2009
Prezes klubu żużlowego Kolejarz Opole nie zgadza się z podziałem pieniędzy dokonanym przez radę sportu, która przydzieliła mu 70 tys. zł mniej niż przed rokiem.
W ubiegłym roku Kolejarz dostał 240 tys. zł, teraz o 70 tys. zł mniej i z tego powodu prezes Kolejarza Jerzy Drozd nie kryje rozczarowania (czytaj rozmowę).

- W tym roku większość klubów dostała mniej pieniędzy, bo w podziale 1,1 mln zł w roku poprzednim nie brał udziału AZS Opole - tłumaczy Maciej Płuska, dyrektor MOSiR-u, członek rady sportu, która dokonała podziału pieniędzy. Teraz sekcje, które uciekły z AZS-u, zawiązały AZS Klub Uczelniany Politechnika Opolska, który dostał 190 tys. zł.

Płuska przytacza także argumenty, dlaczego Kolejarzowi obcięto najwięcej pieniędzy w porównaniu do roku poprzedniego.

- Kolejarz jest jednym z najsłabszych klubów w kraju, a te siedem punktów, które zdobył w sezonie, kosztowało nas bardzo wiele pieniędzy. Nie potrafili nawet skompletować ciekawego składu turnieju Jerzego Szczakiela. A że mają kibiców? No mają, bo sporty motorowe i żużel cieszą się u nas zainteresowaniem kibiców - mówi Płuska.

- Kilkakrotnie pytałem ratusz, czy będzie pomoc dla klubów na zeszłorocznym poziomie. Mówiono, że tak, a teraz okazuje się, że zabrano nam 70 tys. zł w stosunku do roku poprzedniego - irytuje się Jerzy Droz. Prezesowi Kolejarza zarzuca się, że nie potrafi znaleźć sponsora. - Te słowa często czytałem na forach internetowych. Niech te osoby najpierw spróbują w Opolu znaleźć sponsora na 50 tys. zł, a wtedy zobaczą, na czym polega skala problemu w tym mieście.

Więcej w Gazecie Wyborczej Opole
źródło: Gazeta Wyborcza Opole

Przeczytaj również