Koledzy sugerują, aby Jacek Trzeciak kandydował w wyborach

14.04.2010
Kiedy pojawia się na murawie, kibice od razu skandują jego nazwisko. Jacek Trzeciak jest w Bytomiu uwielbiany. Nic dziwnego, że jego koledzy z szatni wpadli na niecodzienny pomysł.
- Sugerowali mi, że powinienem kandydować w najbliższych wyborach na prezydenta Bytomia. Przekonywali, że gdyby się zmobilizowało kibiców, to mam zwycięstwo w kieszeni. Nawet sztab wyborczy już ustalili - mówi z uśmiechem 37-letni zawodnik. Inicjatorami pomysłu okazali się Marcin Radzewicz i Grzegorz Podstawek. - Może liczyć na nas, gdyby potrzebował pomocy - zapewnia mrużąc oko napastnik Polonii i dodaje: - Jacek wcale nie stałby na straconej pozycji! - zapewnia "Podstaw" i coś w tym jest, bo kibice w Bytomiu są mocno zniecierpliwieni opóźnieniami w budowie stadionu. Notowania obecnego prezydenta, Piotra Koja, łagodnie mówiąc nie stoją w ich oczach zbyt wysoko.

Co na to w klubie? - Trzeciak powinien się nadal na piłce koncentrować, a nie na polityce. Jest w pierwszej piątce, jeśli chodzi o badania wydolnościowe, co o czymś świadczy. Nadal liczymy, że będzie wygrywał... na boisku - Marek Pieniążek, rzecznik prasowy, chwycił humorystyczny ton.

"Trzeci" do żartów swoich kolegów podchodzi oczywiście z przymrużonym okiem. - Gdzie ja bym się tam miał pchać na salony? - pyta w swoim skromnym stylu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również