Koledzy namawiają Andrzeja Niedzielana, aby został w Ruchu

20.01.2010
- Jeżeli Ruch spełni jeden warunek, którego nie chcę zdradzać, to zostanę - zapowiada Andrzej Niedzielan. Napastnik Ruchu Chorzów potwierdza, że uzgodnił kontrakt z Polonią Warszawa.
Wczoraj stołeczne media poinformowały, że Niedzielan będzie wiosną występował w Polonii. Informację potwierdził Józef Wojciechowski, szef klubu z Warszawy. Piłkarz Ruchu nie kryje, że uzgodnił z nim warunki. - Teraz ode mnie zależy, czy przejdę do Polonii Warszawa, czy zostanę. Gdybym jednak nie miał sentymentu do Ruchu, to już by mnie tutaj nie było - mówi Andrzej.

Z niepokojem na sytuację patrzą kibice. Co na to koledzy Niedzielana z Ruchu? - Rozmawiamy z "Wtorkiem" i prosimy, aby został. W tym składzie jesteśmy w stanie powalczyć o pierwszą "trójkę". Wiadomo jednak jakie są czasy - wzdycha kapitan Grzegorz Baran, który sam nie uzgodnił jeszcze warunków nowego kontraktu. Obecny wygasa z końcem sezonu.

Niedzielan piłkę zostawił po stronie działaczy. Dziś ma się spotkać z dyrektorem i członkiem zarządu - Mirosławem Mosórem i Dariuszem Smagorowiczem, przewodniczącym rady nadzorczej. Najpewniej od tej rozmowy będzie zależało, czy opuści Cichą.

Zagadką pozostaje warunek postawiony przez napastnika. Można podejrzewać, że chodzi o uregulowanie wszystkich zaległości wobec całej drużyny. - Czekamy aż to wszystko się unormuje i będziemy mogli się skupić na treningach, a nie zaprzątać głowy takimi sprawami - dodaje Baran.
źródło: SportSlaski.pl / TVP Katowice / niebiescy.pl

Przeczytaj również