Kmieć: Szkoda, że w meczu tak uznanych marek ktoś musiał przegrać

12.10.2013
Po serii ośmiu remisów z rzędu na boiskach II ligi zachodniej Zagłębie Sosnowiec sięgnęło przy Olimpijskiej po komplet punktów. Radości nie krył trener Mirosław Kmieć.
- Powiedziałem chłopakom na początku tygodnia, że te remisy powinni traktować jak mgłę, za którą są zwycięstwa. Przegoniliśmy tę grę i udało nam się sięgnąć po ważne punkty. Jeśli ktoś uważa, że piłka nożna opiera się na jakimś hokus pokus, to jest w błędzie. Wszystko opiera się na ciężkiej pracy - wyjaśnia trener Zagłębia Sosnowiec.

Kmieć zna przyczyny słabszej dyspozycji swojego zespołu. - Drużynę, która świetnie grała na wiosnę budowaliśmy przez trzy miesiące i teraz też potrzebowaliśmy czasu, żeby ta drużyna zaczęła dobrze grać. Notowaliśmy osiem remisów, ale po tym zwycięstwie możemy powiedzieć, że jesteśmy niepokonani od dziewięciu spotkań - dodaje opiekun sosnowiczan.

Szkoleniowiec Zagłębia nie ukrywał, że mecz z bytomianami był dla niego poważnym wyzwaniem. - Bardzo obawialiśmy się meczu z Polonią Bytom. Ta drużyna naprawdę dobrze potrafi grać w piłkę i stwarzać sobie sytuacje. W meczu z nami stworzyła ich sobie znacznie mniej, bo byliśmy dobrze poukładani w defensywie. Bardzo cieszymy się z tego ważnego zwycięstwa - przyznaje Kmieć.

- Było mi bardzo smutno, kiedy w środę dowiedziałem się, że w Polonii nie ma już Jacka Trzeciaka. Dziś jednak się cieszę, bo gdyby w tym meczu on prowadził drużynę, to na pewno tą porażką sprawiłbym mu przykrość. Widocznie tak miało być. Takie jest życie trenera i trzeba się z tym pogodzić - dodaje trener Zagłębia.

- Szkoda, że meczu tak wielkich i zasłużonych dla polskiej piłki klubów ktoś musiał być przegrany. Jestem szczęśliwy, że to my, jako Zagłębie Sosnowiec zeszliśmy z boiska zwycięscy - puentuje opiekun drużyny ze Stadionu Ludowego.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również