"Kluczowym momentem był gol Arka Piecha z 45. minuty"

02.04.2011
Kibice Ruchu rundy jesiennej nie mogą uznać za udaną. Za to wiosna rozpoczęła się obiecująco. Po zwycięstwie z Górnikiem Zabrze, przyszła pora na wygraną z kolejnym odwiecznym rywalem.
- Po 30 minutach przegrywaliśmy 0-2 i chyba nikt w naszym zespole nie wierzył, że możemy wywalczyć korzystny rezultat. Kluczowym momentem była bramka Arka Piecha - przyznał Piotr Stawarczyk. Akcja z niczego dała Ruchowi nadzieje na odwrócenie losów meczu.

Podobnego zdania był Michał Pulkowski, który w końcówce meczu wszedł na boisku po skomplikowanej kontuzji, której doznał na zgrupowaniu w Turcji. - Cieszę się, że wyzdrowiałem i wróciłem na boisko - mówił. - Gdyby nie bramka Arkadiusza Piecha w 45.minucie, to nie wywieźlibyśmy korzystnego wyniku z Łazienkowskiej. Nie było nas na boisku, a Legia grała swoje. Jednak po przerwie odmieniliśmy swoje oblicze - dodał "Pulo".

- Nasza wygrana przy Łazienkowskiej to ogromny sukces. Ten sukces kosztował nas mnóstwo sił. Cieszy, że w trudnym momencie pokazaliśmy charakter, nie poddaliśmy się. Stadion Legii to gorący teren, ale my go zdobyliśmy. Kluczowym momentem był gol Arka Piecha z 45. minuty. Uwierzyliśmy, że możemy odmienić losy spotkania - przyznał Grzyb.
źródło: SportSlaski.pl / legia.com

Przeczytaj również