"Klubom każe się przygotowywać tonę dokumentacji, a nikt tego nie czyta"

21.06.2012
- Gdyby nie to, że większość zawodników ma menedżerów, rozmowy z co najmniej połową z nich byłyby zakończone - mówi Jarosław Kołodziejczyk, wiceprezes Piasta Gliwice. A co sądzi o sprawach licencyjnych?
- Nie wyobrażam sobie, by Piast miał licencji nie dostać. Dziwię się natomiast, że klubom każe się przygotowywać tonę dokumentacji, skoro później nikt tego nie czyta. Bo gdyby czytał, to część chętnych na licencję... nie miałaby szans - mówi Kołodziejczyk.

Wiceprezes Piasta, w rozmowie z dziennikiem "Sport", wyjaśnia też, jak wyglądają aktualnie sprawy negocjacji z zawodnikami, którym kończą się kontrakty. - Jeśli polski piłkarz szuka klubu za granicą, zgadzam się, że menedżer może mu być pomocny, ale poza tym jest już zupełnie zbędny. Gdyby nie to, że większość naszych zawodników ma menedżerów, rozmowy z co najmniej połową z nich byłyby już zakończone - wyraża opinię natury ogólnej.

Jak wyglądają natomiast szczegóły? - Nic nie słyszałem o odejściu trenera Dariusza Dudka do Legii. Z Marcinem Broszem cały czas rozmawiamy. To nie jest jednak kwestia "tak" czy "nie", ale wyłącznie ustalenia warunków. Z hiszpańskimi zawodnikami też jesteśmy blisko porozumienia. Powinno się to wyjaśnić w ciągu tygodnia. Myślimy o rocznych umowach - przyznaje Jarosław Kołodziejczyk.
źródło: Sport

Przeczytaj również