Klimek chce wejść z Ruchem na szczyt i wychować kolejnych graczy

19.11.2009
Mówiło się, że sprzeda udziały Januszowi Patermanowi. - Varexpol dał mi jednak coś, czego inni nie oferowali, pełnomocnictwo do współdecydowania o losach klubu - mówi Mariusz Klimek.
Dzięki temu nadal zasiada w radzie nadzorczej i ma wydatny wpływ na podejmowanie wszystkich kluczowych decyzji. Klimek przy każdej sposobności robi sobie przerwę w podróżowaniu po świecie i zagląda na Śląsk. Ogląda nie tylko mecze "Niebieskich", ale wszystkich okolicznych drużyn.

- Do celu można dojechać nawet maluchem. Wejść na szczyt z Ruchem to jest coś, co chciałbym zrealizować. W przypadku Niebieskich chodzi głownie o powrót do korzeni, o wyszkolenie grupy młodych zawodników, która szturmem zaatakuje kadrę pierwszego zespołu - podkreśla Klimek, co nie dziwi, bo od momentu kiedy założył spółkę, która zarządza klubem, młodzież zawsze miała wysoki priorytet. I teraz potwierdza się, że był to dobry manewr. - Cieszymy się z tego, że pierwsza drużyna ekscytuje wszystkich swoją grą. Młodzi chłopcy mają swoich idoli, na których mogą się wzorować. Teraz chodzi o to, żeby grający obecnie piłkarze zostali i przyciągnęli następnych. Chodzi o nastolatków, którzy wahają się, kogo wybrać. W obecnej sytuacji dużo przemawia za tym, że zapukają do naszych drzwi - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również