Klepczyński: Po takim meczu jest tylko jedno pocieszenie...

24.09.2013
Adrian Klepczyński rozegrał przeciwko Lechowi Poznań bardzo przyzwoite spotkanie i faktu nie zmieniają nawet dwie stracone bramki. Mimo to defensor widzi mankamenty w grze swojego zespołu.
- Dobrze weszliśmy w to spotkanie, ale pierwszy gol podciął nam skrzydła. A następnie źle weszliśmy w drugą połowę, szybko zdobyli bramkę na dwa do zera, uderzając w jednej sytuacji chyba cztery razy... No ale tak to właśnie przebiegło i po pięćdziesięciu minutach przegrywaliśmy z wicemistrzem Polski dwoma golami - opowiada Adrian Klepczyński.

W ekstraklasie gliwiczanie ani razu nie zdołali pokonać "Kolejorza". - Gdzieś ten Lech nam po prostu nie leży. I to widać gołym okiem. Z Widzewem graliśmy dobrze, a wczoraj oddaliśmy jeden celny strzał... Pocieszenie może być tylko takie, że zmniejszamy ten dystans. Najpierw 0-4, potem 0-3, a teraz 0-2 - dodaje "Klepa".

Jak zaznacza Klepczyński, w Bielski-Białej tylko wygrana wchodzi w grę. - Po przegranym meczu każdy chce się zrehabilitować. Zaraz gramy z Podbeskidziem i trzeba wygrać. Oczywiście gospodarze mają taki sam pomysł na mecz, więc to nie będzie łatwe, ale innego wariantu niż trzy punkty zwyczajnie nie przyjmujemy - kończy obrońca Piasta.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również