Kim jest Patryk Dytko, nowy zawodnik Piasta Gliwice?
19.06.2013
Skąd się wziął ten 19-letni zawodnik? - Moi rodzice pochodzą z Polski, ale ja urodziłem się już w Niemczech, w Saarbruecken, i to w tamtejszym klubie grałem przez pięć lat. Później zainteresowała się mną Borussia Dortmund i nie było się nad czym zastanawiać - wspomina. Zdołał nawet zaliczyć kilka treningów z pierwszą drużyną finalisty Ligi Mistrzów. - Fajna sprawa, chociaż bardzo trudno się przebić. Zwłaszcza teraz, kiedy drużyna radzi sobie tak świetnie. Cieszę się, że miałem okazję porozmawiać z Łukaszem Piszczkiem czy Robertem Lewandowskim. Bardzo w porządku ludzie.
Dytko nie ukrywa, że mógł dalej grać w Zagłębiu Ruhry. - Był temat pozostania w Dortmundzie, ale to oznaczałoby grę w drugiej drużynie. Pojawiły się też propozycje z innych niemieckich klubów - Wacker Burghausen i Kickers Offenbach - ale to nadal była tylko III liga. Uznałem więc, że najlepiej będzie przenieść się do Piasta. Myślę, że w polskiej ekstraklasie mam szansę się pokazać - podkreśla.
Pierwszym zaskoczeniem w kontaktach z Dytką może być jego dobre porozumiewanie się po polsku. - Umiem mówić po polsku, bo rodzice cały czas rozmawiali ze mną w tym języku. Dla dziecka to nie była łatwa sytuacja, bo poza domem musiałem oczywiście porozumiewać się tylko w języku niemieckim, ale cieszę się, że tak wyszło. Zresztą, mój polski cały czas szlifuję. Rozumiem już wszystko i czasem tylko zdarzy się, że jak trener powie coś szybko, to muszę dopytać. Ale generalnie jest dobrze - kończy.
Dytko nie ukrywa, że mógł dalej grać w Zagłębiu Ruhry. - Był temat pozostania w Dortmundzie, ale to oznaczałoby grę w drugiej drużynie. Pojawiły się też propozycje z innych niemieckich klubów - Wacker Burghausen i Kickers Offenbach - ale to nadal była tylko III liga. Uznałem więc, że najlepiej będzie przenieść się do Piasta. Myślę, że w polskiej ekstraklasie mam szansę się pokazać - podkreśla.
Pierwszym zaskoczeniem w kontaktach z Dytką może być jego dobre porozumiewanie się po polsku. - Umiem mówić po polsku, bo rodzice cały czas rozmawiali ze mną w tym języku. Dla dziecka to nie była łatwa sytuacja, bo poza domem musiałem oczywiście porozumiewać się tylko w języku niemieckim, ale cieszę się, że tak wyszło. Zresztą, mój polski cały czas szlifuję. Rozumiem już wszystko i czasem tylko zdarzy się, że jak trener powie coś szybko, to muszę dopytać. Ale generalnie jest dobrze - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów