Kierunek: Blue Water Arena
06.08.2014
Drużyna Jana Kociana jeszcze dzisiaj w porze meczu odbędzie trening na murawie stadionu nazywanego Blue Water Arena. Jutro o 18:00, na tym samym obiekcie, przyjdzie Ruchowi powalczyć o rezultat gwarantujący awans na kolejny szczebel europejskiej rywalizacji.
Słowacki szkoleniowiec chorzowian zabrał ze sobą do Danii 18 zawodników, w tym kontuzjowanego w niedawnym spotkaniu z Podbeskidziem – Michała Szewczyka. Pomocnik „Niebieskich” ma być gotowy do walki z Esbjerg.
Mimo wszystko faworytem czwartkowej konfrontacji wydają się być duńscy rywale Ruchu. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, to oni będą mieli teraz większe wsparcie swoich kibiców. Esbjerg może mieć za sobą kilka tysięcy fanowskich gardeł, bowiem choć Blue Water Arena jest w stanie pomieścić aż 18 000 ludzi, to ostatnio pojawia się na tym obiekcie najczęściej około siedmiu tysięcy widzów.
Oto co przed rywalizacją z Niebiesko – Białymi powiedział lider drugiej linii Ruchu – Łukasz Surma: „W rozgrywkach pucharowych gramy solidniej w defensywie. Jesteśmy zespołem, któremu ciężko strzelić bramkę. Nie traciliśmy goli w dwóch kolejnych meczach. Jedziemy do Danii z nastawieniem na awans. Pierwsze spotkanie pokazało, że jesteśmy w stanie to zrobić.”
Może więc rzeczywiście, choć nieco bliżej awansu wydają się być gospodarze konfrontacji, to ostateczne rozstrzygnięcie będzie zgoła odmienne i Ruch wciąż pozostanie w grze o Ligę Europy.
Słowacki szkoleniowiec chorzowian zabrał ze sobą do Danii 18 zawodników, w tym kontuzjowanego w niedawnym spotkaniu z Podbeskidziem – Michała Szewczyka. Pomocnik „Niebieskich” ma być gotowy do walki z Esbjerg.
Mimo wszystko faworytem czwartkowej konfrontacji wydają się być duńscy rywale Ruchu. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, to oni będą mieli teraz większe wsparcie swoich kibiców. Esbjerg może mieć za sobą kilka tysięcy fanowskich gardeł, bowiem choć Blue Water Arena jest w stanie pomieścić aż 18 000 ludzi, to ostatnio pojawia się na tym obiekcie najczęściej około siedmiu tysięcy widzów.
Oto co przed rywalizacją z Niebiesko – Białymi powiedział lider drugiej linii Ruchu – Łukasz Surma: „W rozgrywkach pucharowych gramy solidniej w defensywie. Jesteśmy zespołem, któremu ciężko strzelić bramkę. Nie traciliśmy goli w dwóch kolejnych meczach. Jedziemy do Danii z nastawieniem na awans. Pierwsze spotkanie pokazało, że jesteśmy w stanie to zrobić.”
Może więc rzeczywiście, choć nieco bliżej awansu wydają się być gospodarze konfrontacji, to ostateczne rozstrzygnięcie będzie zgoła odmienne i Ruch wciąż pozostanie w grze o Ligę Europy.
Polecane
Ekstraklasa