Kiedyś ratował Odrę w barażach, teraz chce jej odebrać punkty

06.11.2009
Franciszek Smuda po raz pierwszy przyjedzie na Bogumińską jako selekcjoner kadry i trener Zagłębia Lubin. - Znając go, będzie miał rozdarte serce - mówi dobry znajomy Edward Socha.
"Franz" grał w Odrze jako piłkarz, a w sezonie 2004/05 był jej szkoleniowcem. - Wtedy drużyna była w dołku. W klubie było naprawdę krucho. Szukaliśmy fachowca, który mógłby to wszystko ogarnąć i poukładać, aby utrzymać się w lidze. Padły różne propozycje. Powiedziałem wtedy, że Franek jest wolny. Wszyscy mówili, że nie będzie nas na niego stać. Wiedziałem, że Smuda nie jest pazerny na pieniądze. Poprosiłem więc, o czas na rozmowę z nim. Franek powiedział: daj mi tyle ile możesz, a ja przyjdę i ci pomogę. Jak powiedział, tak zrobił. Odra nie spadła z ligi - opowiada pracujący wtedy na Bogumińskiej Socha.

W obecnej kadrze wodzisławian jest dwójka zawodników, która grała w tamtym sezonie pod jego skrzydłami. To Marcin Malinowski i Jan Woś. - Pracowaliśmy z trenerem Smudą przez zaledwie kilka miesięcy, ale był to bardzo intensywny okres - wspomina ten drugi. - To człowiek dochodzący do celu, który sobie wyznaczył. Ma pewien sposób na grę i wszystko temu podporządkowuje - dodaje.

Pochodzący z pobliskiej Lubomi Smuda po raz pierwszy pojawi się w Wodzisławiu Śląskim po nominacji na selekcjonera reprezentacji Polski. - Niewielu trenerów miało tak wspaniałe osiągnięcia jak Smuda z Widzewem, Wisłą, czy też Lechem. Gdy pracował w Poznaniu, to "Kolejorz" grał przecież najlepszą piłkę w kraju - uważa Woś.

- Na szczęście Smuda nie wybiegnie na murawę, tylko piłkarze Zagłębia Lubin. Nie zawracamy sobie głowy, kto jest trenerem rywala, a utarcie nosa opiekunowi kadry jest dla nas sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest sięgnięcie po niezwykle istotne zwycięstwo. Fajnie byłoby też zdobyć bramkę, bo już dawno niczego nie strzeliłem - mówi doświadczony pomocnik ekipy znad czeskiej granicy.

Dla Smudy piątkowa potyczka będzie pewnie bardzo wyjątkowa. - Raz uratował Odrę ogrywając w barażach Widzew, z którym odnosił tak wspaniałe sukcesy. Teraz czeka go spotkanie o podobnym ciężarze gatunkowym. Znając Franka, będzie miał rozdarte serce - uważa Socha. 

Bilans Franciszka Smudy na stanowisku trenera Odry Wodzisław
Mecze: 13 
Wygrane: 3
Zremisowane: 2
Przegrane: 8
Stosunek bramek: 13-23


Odra Wodzisław - Zagłębie Lubin

piątek, godzina 17:45
sędziuje Paweł Gil (Lublin)

Przypuszczalne składy

Odra: Stachowiak - Kuranty, Dymkowski, Kowalczyk, Pielorz - Kwiek, Malinowski, Chwalibogowski - Piechniak, Bueno, Wodecki.

Zagłębie: Ptak - Kocot, Jasiński, Stasiak, Dinis - Bartczak, Świerczewski - Ekwueme, Hanzel, Micanski - Traore.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również