Kiedyś oddali Niedzielana za 30 piłek, teraz drżą na myśl o nim

06.03.2010
Oddając Andrzeja Niedzielana nikt w Lubinie nie przypuszczał, że będzie o nim tak głośno. Podobnie jak mało kto podejrzewał, że Ruch Chorzów na starcie tej wiosny przywyknie do roli faworyta.
Niedzielan mając 19 lat strzelił pierwsze bramki w ekstraklasie w barwach Zagłębia. Jednak w Lubinie nie dano mu prawdziwej szansy. Został oddany do Górnika. Ówczesny prezes klubu z Zabrza, Zbigniew Koźmiński, chwalił się potem, że pozyskał piekielnie szybkiego zawodnika za 30 piłek, które na stałe już wpisały się w polskim futbolu do określania transferów świetnych zawodników, ściąganych za śmieszne pieniądze. Tak było również tego lata, kiedy Ruch za darmo pozyskał "Wtorka" z Wisły. - I znów okazało się, że śląskie powietrze mi służy. Dobrze się tutaj czuję - przyznaje 31-latek, którego zimą kusiło między innymi... Zagłębie.

Choć w stolicy, Krakowie czy Poznaniu nadal nikt nie traktuje na serio "Niebieskich" w wyścigu o mistrzostwo kraju, to jeśli chorzowianie dziś wygrają, wówczas do Wisły będą tracili dwa punkty! Niemal do każdego meczu podchodzą już jako faworyci. Czy to przeszkadza? - Istnieje niebezpieczeństwo, że to nam spęta nogi. Z drugiej strony, to powinno dodawać nam pewności siebie. Wskazywać, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym - podkreśla Waldemar Fornalik.

- My nie popadamy w hurraoptymizm. Twardo stąpamy po ziemi. Będę się cieszył, jeśli z Zagłębiem wygramy 1-0 - podkreśla Wojciech Grzyb. Na Cichej liczą na dobre, otwarte widowisko. - Przeciwnik raczej będzie chciał grać w piłkę, bo taki styl zaszczepił w nim Franciszek Smuda - wskazuje Fornalik.

Ruch przystąpi do tego starcia w najmocniejszym składzie. Powinien do niego wrócić Gabor Straka. - Czekamy  z niecierpliwością na ten mecz, bo znów zagramy przed swoją publicznością. To będzie prawdziwa inauguracja tegorocznych rozgrywek - przekonuje "Grzybek", który jesienią był pewnym egzekutorem jedenastki, która dała zwycięstwo w Lubinie. Chorzowianie kończyli tamto spotkanie w dziewiątkę! - Pokazaliśmy wtedy charakter bojowników. Gdyby jeden zawodnik odpuścił, byłoby niewesoło. Ale nikt nie odpuścił! To scementowało zespół, było przełomowym momentem - ocenia z perspektywy czasu szkoleniowiec zespołu z Cichej.

Zagłębie ma szacunek do "Niebieskich", ale zapowiada, że chce na ich terenie wygrać, czyli dokonać tego, co udało się w tym sezonie tylko Wiśle. - Doceniam klasę prezentowaną przez Ruch i uważam, że nieprzypadkowo znajdują się na tym miejscu w tabeli, na którym są obecnie. Uważam jednak, że w Chorzowie stać nas na zwycięstwo - twierdzi Mouhamadou Traore.


Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin
sobota, 19:15
sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)

Przypuszczalne składy

Ruch: Pilarz - Grzyb, Sadlok, Grodzicki, Nykiel - Zając, Baran, Straka, Janoszka - Sobiech, Niedzielan.

Zagłębie: Isailović - G. Bartczak, Stasiak, Sergio, Costa - Błąd, Ekwueme, M. Bartczak, Hanzel, Pawłowski - Traore.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również