Kibice zamiast nas wspierać, to nam ubliżali - narzekał Wilczek

13.12.2009
Wielkie niezadowolenie po porażce z Ruchem wyrażali sympatycy Piasta. - Bez drużyny. Bez stadionu! - krzyczeli fani. Podziękować im za doping poszła tylko trójka piłkarzy.
Bardzo mocne słowa usłyszeli zawodnicy gliwickiego Piasta po porażce z chorzowskim Ruchem. Kibice z Okrzei nie pozostawili na swoich piłkarzach suchej nitki. - K... mać, zacznijcie grać. Bez drużyny. Bez stadionu. Chodźcie z nami pić za I ligę - to tylko kilka wybranych haseł skierowanych do podopiecznych Dariusza Fornalaka.

- Trudno powiedzieć, co mają kibice na myśli. Mamy jednak nadzieję, że będą nas wspierać w przyszłej rundzie. Dzisiaj są źli z powodu kiepskich wyników. Musimy jednak wierzyć w utrzymanie się Piasta w ekstraklasie - powiedział po meczu z Ruchem Jakub Biskup, który jako jeden z trójki piłkarzy poszedł podziękować kibicom. Gdy takie epitety usłyszał Paweł Gamla, to odwrócił się do nich plecami i uciekł do szatni. - Zachowanie naszych sympatyków pozostawię bez komentarza - powiedział kapitan.

Fani z Gliwic po raz kolejny odnieśli się też do problemów z budową nowego stadionu w Gliwicach. - Miasto czeka, my czekamy, a stadionu wciąż nie mamy - śpiewali kibice "Piastunek", których w Wodzisławiu Śląskim było mniej niż sympatyków "Niebieskich".  - I to jest przykre. W dodatku zamiast nas wspierać, to nam ubliżali - kręcił głową Kamil Wilczek.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również