Kibice w Bytomiu wygwizdali swoich piłkarzy. O co poszło?

26.04.2010
Nie dość, że Polonia gra w ostatnich miesiącach słabo, to w dodatku jej zawodnicy po meczu z Cracovią nie podeszli do swoich fanów. Ci odpowiedzieli: "w d... nas macie, dopingu nie zaznacie".
Nie obyło się bez innych okrzyków i gwizdów. - Jak drużyna wygrywa, to jest OK i wszyscy są z zespołem, a jak przegrywa, to się odwracają i nikt nie chce podpisać się pod porażką - uważa Marcin Radzewicz. Skrzydłowy został jednak zapytany, dlaczego jego drużyna - poza małymi wyjątkami - nie podeszła do kibiców, aby podziękować za wcześniejszy doping.

- Po ostatnim gwizdku byliśmy jeszcze w emocjach, rozpamiętywaliśmy niewykorzystane sytuacje, głowy mieliśmy zajęte czymś innym. Nie chodziło o to, że nie chcieliśmy podbiec do kibiców - zapewniał na łamach "Dziennika Zachodniego".
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również