Kibice Ruchu zobaczyli mecz we Wrocławiu na przekór policji

19.02.2012
Organizatorzy, służby porządkowe i policja nie wyobrażali sobie, aby kibice Ruchu Chorzów przyjechali do Wrocławia i na własne oczy zobaczyli mecz ze Śląskiem. Do porozumienia doszli więc... fani obu drużyn.
250 sympatyków dotarło do Wrocławia samochodami, a na sam stadion zostali poprowadzeni przez kibiców Śląska. Po zakupie biletów chorzowianie zajęli miejsca w pobliżu miejscowego "młyna".

Nie doszło do żadnych ekscesów. Ba! Stadion solidarnie skandował "piłka nożna dla kibiców". Oberwało się również premierowi Donaldowi Tuskowi. Fani Ruchu zaznaczyli swoją obecność wywieszając dwie flagi i co jakiś czas śpiewając.

Pod koniec meczu, przyjezdni zaczęli skandować "dziękujemy" w kierunku fanów Śląska, co zostało przyjęte brawami osób na trybunach.

Dlaczego kibice Ruchu nie mogli przybyć do Wrocławia w sile 3500 osób? Sektor gości był przygotowany, ale gotowe nie było dojście do niego i brama wejściowa, która... nie została po prostu zaprojektowana. Nowoczesny obiekt będzie więc wymagał przeróbek po Euro 2012. W tej rundzie Śląsk będzie grał nie przyjmując kibiców gości, taką zgodę wydał PZPN.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również