Kibice Rakowa grożą fanom innych dyscyplin w Częstochowie!?

09.10.2010
Kibice częstochowskiego AZS-u i Włókniarza zawiesili swoją działalność. Boją się fanów piłkarskiego Rakowa, którzy zagrozili, że jeżeli będą oni kibicować swoim klubom, to trafią do szpitala - pisze "Dziennik Zachodni".
- Kibice Rakowa zagrozili, że wtargną do hali Polonia, w której swoje mecze rozgrywa AZS. Już w poprzednim sezonie po jednym z meczów wyjazdowych zamaskowana grupa kibiców Rakowa zaatakowała samochód z kibicami AZS-u. Miasto nie powinno przyznawać dotacji takiemu klubowi - cytuje jednego z kibiców siatkarskiego zespołu "DZ".

Także kibice Włókniarza nie dopingowali swojej drużyny podczas ostatniego meczu z Polonią Bydgoszcz i nie wiadomo, czy będą to robić jutro podczas meczu z Lotosem Gdańsk. Żużlowi kibice twierdzą, że przed ostatnim spotkaniem przed stadionem pobiciem groziła im grupa kibiców Rakowa.

- Nasi kibice są nastolatkami, nic więc dziwnego, że boją się ustawki. Rozmawiałem na ten temat z policją i kibicami Rakowa, którzy twierdzą, że to nie oni, ale jacyś chuligani - komentuje sprawę na łamach dziennika Janusz Danek, prezes Fan Clubu Włókniarza.

Patryka Litwiniak, przedstawiciel stowarzyszenia kibiców Wieczny Raków, twierdzi, że fani AZS-u i Włókniarza odwrócili się od swoich klubów z innych powodów. - AZS chce sprzedać miasto w swojej nazwie, a Włókniarz ma długi i spisuje się mizernie - podkreśla.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również