Kibice Piasta wywiesili: Honor i ambicja to dla was fikcja - kopacze
12.04.2011
Kaszowski ma dość usprawiedliwiania kolejnych potknięć. - My musimy zacząć wygrywać! Skończyło się obiecywanie, jak to się postaramy w następnym meczu. Był czas na gadanie, teraz jest na faktycznie zdobywanie punktów - podkreśla. Sęk w tym, że niektórzy zawodnicy z Gliwic mówili tak już trzy kolejki temu, a efektów nie widać.
- Jasno do nas przemówili kibice. Do teraz pamiętam wiszący na płocie w Szczecinie transparent: "Honor i ambicja to dla was fikcja - kopacze". Myślę, że fani pokazali tym samym czego oczekują i co im się nie podoba. Skoro samym dopingiem nie potrafią do nas trafić, to szukają innych rozwiązań. To dla mnie i chłopaków może być tylko pozytywny kopniak do przodu - dodał doświadczony zawodnik.
Niektórzy fachowcy już skreślili drużynę Piasta w kontekście walki o ekstraklasę. Gliwiczanie jednak nie stracili resztek wiary. Swojej szansy upatrują chociażby w bezpośredniej konfrontacji z Podbeskidziem.
- Jeszcze nie można powiedzieć, że gramy o przysłowiową "pietruszkę". Przed nami sporo kolejek i oczywiście mecz z bielszczanami, który będzie bardzo ważny. Pamiętam, że w sezonie, kiedy awansowaliśmy do ekstraklasy, mieliśmy w pewnym momencie pięć punktów przewagi nad Lechią Gdańsk. Na finiszu rozgrywek zostaliśmy w tabeli za nimi. Stąd wiem, że to jeszcze nie koniec walki - dodał Kaszowski.
- Jasno do nas przemówili kibice. Do teraz pamiętam wiszący na płocie w Szczecinie transparent: "Honor i ambicja to dla was fikcja - kopacze". Myślę, że fani pokazali tym samym czego oczekują i co im się nie podoba. Skoro samym dopingiem nie potrafią do nas trafić, to szukają innych rozwiązań. To dla mnie i chłopaków może być tylko pozytywny kopniak do przodu - dodał doświadczony zawodnik.
Niektórzy fachowcy już skreślili drużynę Piasta w kontekście walki o ekstraklasę. Gliwiczanie jednak nie stracili resztek wiary. Swojej szansy upatrują chociażby w bezpośredniej konfrontacji z Podbeskidziem.
- Jeszcze nie można powiedzieć, że gramy o przysłowiową "pietruszkę". Przed nami sporo kolejek i oczywiście mecz z bielszczanami, który będzie bardzo ważny. Pamiętam, że w sezonie, kiedy awansowaliśmy do ekstraklasy, mieliśmy w pewnym momencie pięć punktów przewagi nad Lechią Gdańsk. Na finiszu rozgrywek zostaliśmy w tabeli za nimi. Stąd wiem, że to jeszcze nie koniec walki - dodał Kaszowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów