Kibice Piasta: Relacje są lepsze, ale jesteśmy ostrożni

07.03.2012
Od dłuższego czasu zarząd Piasta Gliwice prowadzi rozmowy z kibicami tego klubu. Jak przyznaje przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców, rozmowy są mozolne i trudne, ale fani są z nich zadowoleni.

W ostatnim czasie kibice „ugrali” podczas rozmów z klubem zorganizowanie tzw. „gniazda” dla prowadzącego doping, możliwości prowadzenia sprzedaży pamiątek, a także uzyskali obietnicę otrzymania pomieszczenia gospodarczego, w którym kibice będą mogli przechowywać swoje rzeczy. SK konsultowali się również z klubem nt. cen wejściówek na sektory „młynu”. Niezałatwionymi kwestiami wciąż pozostają sprawy profesjonalnego nagłośnienia, które pomoże kibicom w prowadzeniu dopingu, oraz kwestia zorganizowania własnego cateringu przez SK.

- Jesteśmy zadowoleni z tego, że nie unika się nas, tylko rozmawia się z nami. Oczywiście, są jeszcze kwestie, w których nie możemy dojść do porozumienia, jednak widać chęć z drugiej strony. My wciąż jesteśmy uważni w rozmowach z zarządem, mając w pamięci zachowania z ubiegłego roku. Cieszy nas na pewno fakt, że włodarze - mam tutaj na myśli w szczególności wiceprezesa Jarosława Kołodziejczyka - dostrzegli, że nie ma sensu iść na wojnę z kibicami i mediami. Bo takie właśnie zachowania oglądaliśmy w wykonaniu tego pana, które go po prostu ośmieszały. Żaden klub nie będzie istniał bez kibiców, a to, jaką potęgę stanowimy, pokazały jesienne mecze na stadionie przy Okrzei. Pewnie gdyby sytuacja była nadal na ostrzu noża, piłkarze graliby przy pustych trybunach. Ale nie o to przecież tutaj chodzi. I brawo, że druga strona to wreszcie zrozumiała – mówi Kamil Mościcki.

Redaktor naczelny kibicowskiego serwisu o Piaście Gliwice jednocześnie nie chce zdradzać postępów oraz tematyki rozmów prowadzonych w ostatnich dniach. - Nie chciałbym szerzej rozwodzić się nad naszymi rozmowami. Są organizowane spotkania, dochodzimy do wspólnego konsensusu, a to już dużo. Cieszymy się, że decydenci nieco "uspokoili" w swoich działaniach, lecz my wciąż pamiętamy rok 2011 i szybko go nie zapomnimy. To właśnie nakazuje nam ostrożność w podejściu do działań zarządu i Urzędu Miasta. Podsumowując, na chwilę obecną protest jest zawieszony (od listopada ubiegłego roku). Co będzie dalej? Życie napisze scenariusz – mówi przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców Piasta Gliwice.

Przypomnijmy powody, dla których kibice Piasta zdecydowali się podjąć protest. Fanom niebiesko-czerwonych nie podobało się przede wszystkim to, jak został potraktowany przez klub Jarosław Kaszowski, ikona Piasta. SK uważa, że w niemiłych okolicznościach pożegnano się również z Grzegorzem Muzią i Piotrem Należytym, dodatkowo kłamiąc na temat tych osób. Kolejnym powodem protestu było rozpatrywanie gry Górnika Zabrze w Gliwicach, a także pozostawieniu na stanowiskach duetu trenerskiego Brosz-Dudek, po nieudanej rundzie wiosennej 2011. Fanom Piasta nie podobały się również opóźnienia w oddaniu stadionu przy ul. Okrzei.


 

źródło: sportslaski.pl
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również