Kibice Odry: Czesi działają na szkodę Odry. Nie wierzymy im!
22.06.2010
Duże nadzieje w Wodzisławiu Śląskim wiązano ze zmianami w zarządzie. "Odejście pozostającego z czeskimi akcjonariuszami w ciągłym sporze prezesa Ireneusza Serwotki wbrew przewidywaniom nie zmieniło jednak ich nastawienia. Nadal negują oni działania podejmowane przez klub, swoich planów nie podpierając żadnymi konkretami, a symbolem ich działalności może być wystąpienie ich polskich reprezentantów w czasie czwartkowego spotkania przedstawicieli klubu z władzami Wodzisławia Śląskiego, które szeroko opisane zostało na łamach lokalnych mediów" - piszą w swoim liście kibice.
"Z niepokojem przyjęliśmy więc głos zniechęconego trwaniem tego sporu prezesa Kozielskiego, który nie wykluczył możliwości odejścia w sytuacji, gdy konflikt nadal będzie paraliżował prace klubu. Dla nas jest on gwarantem sensownego jego funkcjonowania w najbliższych miesiącach i osobą pozwalającą wierzyć w wyjście klubu na prostą" - podkreślają.
"Wyrażamy więc, podobnie jak w czasie przeprowadzonej 8 czerwca na terenie miasta manifestacji, z jednej strony pełne poparcie dla prowadzonych przez niego działań naprawczych, a z drugiej jego stanowiska w rozmowach z przedstawicielami czeskich akcjonariuszy. Uważamy, że działają oni na szkodę Odry i nie wierzymy w czystość ich intencji. Trudno jest nam uwierzyć, że po trwających tyle miesięcy sporach byliby oni gotowi do włączenia się w działania na rzecz uratowania naszego klubu od upadku. Apelujemy więc do nich o nie przeszkadzanie lub honorowe odejście."
"Z niepokojem przyjęliśmy więc głos zniechęconego trwaniem tego sporu prezesa Kozielskiego, który nie wykluczył możliwości odejścia w sytuacji, gdy konflikt nadal będzie paraliżował prace klubu. Dla nas jest on gwarantem sensownego jego funkcjonowania w najbliższych miesiącach i osobą pozwalającą wierzyć w wyjście klubu na prostą" - podkreślają.
"Wyrażamy więc, podobnie jak w czasie przeprowadzonej 8 czerwca na terenie miasta manifestacji, z jednej strony pełne poparcie dla prowadzonych przez niego działań naprawczych, a z drugiej jego stanowiska w rozmowach z przedstawicielami czeskich akcjonariuszy. Uważamy, że działają oni na szkodę Odry i nie wierzymy w czystość ich intencji. Trudno jest nam uwierzyć, że po trwających tyle miesięcy sporach byliby oni gotowi do włączenia się w działania na rzecz uratowania naszego klubu od upadku. Apelujemy więc do nich o nie przeszkadzanie lub honorowe odejście."
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku