Kibice "Niebieskich" znaleźli furtkę w przepisach, by odpalić race

30.11.2009
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy meczu kibice Ruchu odpalili kilka czerwonych rac. Osób, które je trzymały, nie było jednak widać, bo stały za blaszanym płotem umieszczonym za ich sektorem.
 - Chorzowscy kibice znaleźli furtkę w przepisach: race są zabronione tylko na stadionie, natomiast poza nim są legalne. Co więcej, organizatorzy imprezy poinformowali o planowanym takim wydarzeniu zarówno policję, jak i straż pożarną, która na miejsce odpalania wysłała dwóch strażaków - opowiada delegat PZPN na ten mecz i jednocześnie specjalista od bezpieczeństwa na stadionach, Krzysztof Smulski.

Pomysł, który jest nowością w polskiej ekstraklasie, został opisany w pomeczowym protokole. - Poinformowaliśmy też o nim prowadzącą rozgrywki Spółkę Ekstraklasa, ale o karach dla klubu nie ma mowy - potwierdza Smulski.

Niewykluczone jednak, że przy rozpatrywaniu najbliższego wniosku licencyjnego Ekstraklasa poprosi Ruch o podwyższenie ogrodzenia, stanowiącego "parawan" dla kibiców-pirotechników.
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni/niebiescy.pl

Przeczytaj również