Kibice "Niebieskich" pamiętali o byłym bramkarzu Ruchu Chorzów

03.08.2013
Krzysztof Pilarz spędził w barwach Ruchu Chorzów trzy lata. Wczoraj miał okazję zagrać przeciwko swojej byłej drużynie. Czystego konta nie zachował. - Rozegraliśmy bardzo słabą pierwszą połowę - przyznał.
Pilarz został pokonany w 13. minucie przez Marka Zieńczuka. W końcówce spotkania krakowianie - za sprawą Dawida Nowaka - zdołali strzelić dwie bramki, dzięki czemu to "Pasy" cieszą się z trzech punktów. - Rozegraliśmy bardzo słabą pierwszą połowę. Nie wiem, z czego to wynikało. Było bardzo dużo strat. Uśmiechnęło się do nas szczęście w końcówce meczu, kiedy strzeliliśmy dwie bramki. Z jednej strony bardzo się cieszymy, a z drugiej strony z gry musimy wyciągnąć wnioski - skomentował mecz bramkarz Cracovii.

O Pilarzu pamiętali kibice Ruchu, którzy pojawili się wczoraj w Krakowie. Fani "Niebieskich" skandowali nazwisko eks-chorzowianina, który - razem z Matko Perdijiciem, kolejnym byłym bramkarzem śląskiego zespołu - podszedł do sektora gości po zakończeniu spotkania.

- Bardzo miło, że kibice Ruchu nadal o mnie pamiętają i w taki sposób dali temu wyraz. Chciałbym im za to podziękować. Byłem w Chorzowie przez trzy lata. Matko jeszcze dłużej. Dlatego podeszliśmy pod sektor gości po meczu, by podziękować fanom Ruchu - powiedział Pilarz.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również