Kibice chcą Śrutwy

09.05.2009
W trakcie półfinałowego spotkania z Legią Warszawa, chorzowscy fani skandowali: "Śrutwa prezesem, Śrutwa prezesem". Co na to sam zainteresowany? - Nie ode mnie zależy kto jest, a kto będzie prezesem klubu - wyjaśnia były piłkarz "Niebieskich".
Mariusz Śrutwa był obecny na stadionie Śląskim podczas spotkania z Legią. Pełnił rolę eksperta dla jednej ze stacji telewizyjnych. - Było mi bardzo miło, że chorzowscy kibice dalej mnie pamiętają i traktują jako osobę godną takiej funkcji, mimo że już od dość dawna nie występuję na boisku. Kibice Ruchu zawsze byli ostoją Ruchu, tym bardziej się cieszę, że nadal mam z nimi dobre relacje - komentuje sytuację były snajper "Niebieskich".

Stosunki fanów z Chorzowa z prezes Katarzyną Sobstyl od dłuższego czasu są napięte. Stąd też publiczność zgromadzona na obiekcie, pomimo zwycięstwa i awansu do finału, postanowiła dać upust swoim żądaniom. Okrzyki: "Śrutwa prezesem, Śrutwa prezesem" były dość głośno słyszane. Co na to sam zainteresowany?  - Nie ode mnie zależy kto jest, a kto będzie prezesem klubu - wyjaśnia Śrutwa.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również