Kędziora wrócił, ale Ruben zapewnia: Dalej chcę strzelać karne!

06.11.2013
- Mam nadzieję, że trener, moi koledzy i kibice nadal będą ufali moim umiejętnościom. Chciałbym strzelać nadal - mówi Ruben Jurado. Może być jednak problem, bo do gry wrócił już Wojciech Kędziora...
Pod jego nieobecność Hiszpan zabrał się w tym sezonie za wykonywanie "jedenastek" i raczej nie zawodził .- Aktualnie jestem wykonawcą rzutów karnych. Na szczęście wychodzi mi to nie najgorzej i mam nadzieję, że trener, moi koledzy i kibice nadal będą ufali moim umiejętnościom. Chciałbym strzelać nadal. Potrafię zachować zimną krew, poza tym lubię to robić - przyznaje.

Jego ostatnia bramka z rzutu karnego pozwoliła gliwiczanom wyrównać  stan meczu z Jagiellonią, choć decyzja sędziego spotkała się z protestami rywali. - To była szybka akcja, wszystko działo się natychmiast. Ukah zagrał piłkę ręką i co do tego nie mam wątpliwości. Arbiter w takim momencie ma bardzo mało czasu i musi szybko zdecydować. I taka decyzja zawsze jest ciężka. - twierdzi.

Po 15. kolejkach "Piastunki" zajmują 12. lokatę i do znalezienia się w grupie mistrzowskiej brakuje im niewiele. - Drużyna pracuje ciężko, aby trafić do czołowej ósemki. Musimy jednak wszyscy pamiętać, że jest więcej zespołów zainteresowanych wejściem do tej grupy. Stawka jest bardzo wyrównana, a o końcowym rezultacie będą decydowały detale. Jedyne czego jestem pewien to fakt, że walczymy dalej, nie patrząc na innych. Myślimy tylko o sobocie i trzech punktach z Cracovią - zapowiada 27-letni gracz.
źródło: piast-gliwice.eu

Przeczytaj również