Kędziora: To bardzo miłe, że kibice tak ciepło mnie przywitali

28.10.2013
Podczas sobotniego, zremisowanego spotkania pomiędzy Piastem Gliwice a Lechią Gdańsk na murawie zameldował się długo wyczekiwany Wojciech Kędziora - Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł się naszym sympatykom zrewanżować.
Kędziora wszedł na boisko w siedemdziesiątej ósmej minucie zmieniając Rabiolę. Wracający po kontuzji napastnik został przywitany przez sympatyków "Niebiesko-czerwonych" owacjami na stojąco - mimo to nie zdołał jednak trafić piłką do siatki - ale jak zapowiada - odwdzięczy się kibicom przy najbliższej okazji.

- Fajne uczucie wejść na boisko po tak długim rozbracie z T-Mobile Ekstraklasą. To było bardzo miłe, że kibice tak ciepło mnie przywitali i na pewno w kolejnych meczach będę chciał się im odwdzięczyć za te gromkie brawa, które towarzyszyły mojemu wejściu na boisko. Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł się naszym sympatykom za to zrewanżować - mówi Wojciech.

Czy napastnik czuje się już w pełni gotowy do gry? - Jasne, czuję się już zdrowy na sto procent, bo inaczej bym nie wchodził na murawę. Faktem jest, że jak się wraca po kontuzji, to nie gra się od razu 90 minut i trzeba dochodzić do tego stopniowo. W sobotę ten pierwszy krok został postawiony. Teraz patrzę tylko przed siebie - dodaje.

A co "Kędi" sądzi o rywalizacji w zespole? Do dyspozycji Marcina Brosza jest aż pięciu napastników - Trzeba walczyć o miejsce w składzie, pokazać swoje umiejętności i przydatność do zespołu. Niech gra najlepszy. W przyszłym meczu nie będzie problemu z odpoczynkiem, poza tym mamy szeroką kadrę i na tyle szybko się zregenerujemy aby wyjść na boisko, dobrze grać i walczyć o trzy punkty. Musimy strzelać bramki i grać swoja piłkę - na pewno będziemy mieli swój plan i będziemy się starali go realizować - kończy ulubieniec gliwickiej publiczności.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również