Kędziora: Nie ma się co załamywać

10.03.2014
Według powracającego do regularnej gry Wojciecha Kędziory kluczowa była wczoraj pierwsza połowa, a dokładnie... nieskuteczność gliwiczan. Jak jednak zaznacza napastnik - z Ruchem trzeba to sobie odbić.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Kluczowa była pierwsza połowa, kiedy powinniśmy byli coś ustrzelić. Mam tu na myśli również siebie, bo okazje były. Nie udało się wygrać, ale nie ma się też co załamywać. Do następnego spotkania - z Ruchem Chorzów - podejdziemy bardzo zmobilizowani - mówi Kędziora.
źródło: SportSlaski.pl/ SPORT

Przeczytaj również