Katowice faworytem, ale Tychy mają argumenty

30.09.2016
- Katowice są faworytem, ale mamy swoje argumenty by się mu postawić - mówi przed derbami trener GKS-u Tychy, Kamil Kiereś.
Łukasz Sobala/PressFocus
- To będzie ważne, prestiżowe spotkanie. Na boisku leżą trzy punkty, ważne zarówno dla nas jak i dla gości. Jesteśmy po dwóch porażkach, ale nie zawsze przegrana jest tragedią. Droga do sukcesu prowadzi przez wyciąganie wniosków z takich meczów. Popełniliśmy dużo błędów w defensywie, zabrakło nam konsekwencji z początku poprzedniego sezonu. Nie potrafiliśmy zrównoważyć obrony z ofensywą. Nie chcę umniejszać tych porażek, ale w obu meczach byliśmy "w grze", częściej mieliśmy piłkę, więcej strzelaliśmy - zauważa Kiereś. 
 
- Wiem, że mecz z GKS-em Katowice jest tematem numer jeden dla naszych kibiców. Nastroje są bojowe, chcemy wyjść na boisko i wygrać. Musimy zrehabilitować się za ostatnie porażki i jako drużyna zagrać w sobotę bardzo dobry mecz - potwierdza słowa szkoleniowca Daniel Tanżyna.
 
- GKS Katowice jest w bardzo dobrym momencie. Punktuje i wygrywa. Ale tak jak porażka przy wyciągnięciu wniosków może być elementem drogi do sukcesu, tak wygrana w ostatnim meczu nie gwarantuje nikomu zwycięstwa w tym kolejnym. Mamy argumenty, jesteśmy zmobilizowani i jako drużyna musimy po męsku udowodnić swoją wyższość - zapowiada szkoleniowiec GKS-u Tychy.
 
Tyszanie przed derbami trenują w pełnym zestawieniu. Do drużyny wrócili Stepan Hirskyj i Marcin Radzewicz i będą brani pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki. 
autor: ŁM

Przeczytaj również