Katarzyna Sobstyl: Zamknęłam temat spłaty tego długu

23.02.2010
Ruch nie zamierza wypłacać żadnych dodatkowych pieniędzy takim piłkarzom, jak Bartłomiej Jamróz czy Rafał Kwieciński. - Jest uchwała PZPN, która zamyka ten temat - mówi Katarzyna Sobstyl.
Chorzowski klub jesienią 2008 roku poinformował, że spłacił zadłużenie, które wygenerowały byłe władze stowarzyszenia. Mowa o kwocie blisko sześciu milionów złotych. "Przegląd Sportowy" doniósł w ostatnich dniach, że są zawodnicy, którzy twierdzą, że otrzymali część pieniędzy, lecz na tę ostatnią z odsetkami jeszcze czekają. - Zamknęłam temat spłaty zadłużenia za stowarzyszenie - zaznaczyła Katarzyna Sobstyl i odesłała do uchwały zarządu PZPN, która stwierdza, że spółka Ruch Chorzów S.A. wywiązała się ze swoich zobowiązań.

Co zaś z przedstawicielami piłkarskiej centrali, którzy mają przyjechać i zbadać finanse na Cichej? - To rutynowy audyt, który przechodzą wszystkie kluby, które do końca marca mają zamiar złożyć wnioski i dokumenty licencyjne na następny sezon - spokojnie tłumaczyła prezes Ruchu. Informacja o tym, że klub blokuje dostęp do danych finansowych wywołały na twarzach działaczy z Cichej uśmiechy. - Przecież jako firma notowana na giełdzie jesteśmy najbardziej transparentni w lidze. My sami przygotowujemy i publikujemy stosowne raporty - kręcił głową Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej.

Przeczytaj wywiad z Andrzejem Niedzielanem >

Działacze "Niebieskich" w kuluarach nie ukrywali zdziwienia, że swoich wyjaśnień nie mogli przekazać dziennikarzom ogólnopolskiej gazety sportowej, gdyż nie pojawili się oni na wczorajszej konferencji prasowej.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również