"Kat" GKS-u Tychy wcześniej w ogóle nie zachwycał

06.04.2011
Ambitne plany GKS-u Tychy przystopował jeden człowiek. Piłkarz, który w dotychczasowych spotkaniach rundy wiosennej nie zachwycał, na stadionie przy ul. Edukacji zaliczył mecz życia.
- Od początku rundy nie miał zbyt wysokich notowań, nie zachwycał swoją grą  - te słowa trenera Dariusza Durdy opisują… Łukasza Grube - pomocnika Elany Toruń, który w środowym meczu 18. kolejki (zaległym) II ligi zachodniej strzelił GKS-owi trzy gole.

- Dzisiaj pokazał swój profesjonalizm i liczę, że w kolejnych meczach również będziemy się cieszyć z jego dobrej gry, a przede wszystkim bramek - zachwycał się znakomitym występem swojego pomocnika szkoleniowiec zespołu z Torunia.

Jego odpowiednik w ekipie gospodarzy nie mógł mieć tak dobrego humoru. Porażka 0-3 to dla Rafała Góraka "policzek". - To było zasłużone zwycięstwo torunian, którego im gratuluję. Po takim spotkaniu, przegranym wysoko, trudno jest coś więcej powiedzieć. Teraz mamy kilka dni na przeanalizowanie naszej gry przed kolejnym ciężkim meczem, który czeka nas w sobotę z Zawiszą Bydgoszcz - powiedział zasmucony trener tyskiego drugoligowca.
źródło: SportSlaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również