Kasprzik: Głupie docinki ze strony kibiców Piasta to nie mój problem
04.08.2009
Numer jeden w bramce Piasta w poprzednim sezonie, Grzegorz Kasprzik, powrócił do Gliwic. Tym razem jako golkiper przeciwnika, poznańskiego Lecha, z którym już święci triumfy na rodzimych boiskach. - Cieszyć może nie tylko wynik w Superpucharze Polski i dobra gra w eliminacjach Ligi Europejskiej, ale także pierwsze ligowe zwycięstwo - stwierdził "Kapel" po tym, jak wspólnie z kolegami rozprawił się ze swoim byłym zespołem.
26-latek nie kryje, że niedzielny pojedynek miał dla niego szczególne znaczenie. - W Gliwicach mam wielu przyjaciół, a samemu klubowi zawdzięczam bardzo wiele. Dzięki niemu mogłem się wypromować i zarazem wypłynąć na szersze wody - podkreślił bramkarz.
Jak zawodnik został powitany przez gliwickie trybuny? - Ogólnie fani Piasta przyjęli mnie bardzo pozytywnie, chociaż nie obyło się również bez głupich docinków pod moim adresem. Jednak to już nie jest moje zmartwienie - skwitował Grzegorz Kasprzik.
26-latek nie kryje, że niedzielny pojedynek miał dla niego szczególne znaczenie. - W Gliwicach mam wielu przyjaciół, a samemu klubowi zawdzięczam bardzo wiele. Dzięki niemu mogłem się wypromować i zarazem wypłynąć na szersze wody - podkreślił bramkarz.
Jak zawodnik został powitany przez gliwickie trybuny? - Ogólnie fani Piasta przyjęli mnie bardzo pozytywnie, chociaż nie obyło się również bez głupich docinków pod moim adresem. Jednak to już nie jest moje zmartwienie - skwitował Grzegorz Kasprzik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów