Kary dla obrońcy Ruchu Chorzów nie będzie. Zaległości spłacone

10.08.2009
Po wypowiedzi Rafała Grodzickiego dla "SPORT-u", w której obrońca Ruchu przyznał, iż klub ma zaległości w stosunku do piłkarzy, działacze chcieli finansowo ukarać szczerego zawodnika.
Argumentem miało być... obniżenie walorów spółki na giełdzie po takiej wypowiedzi. Bramka i przede wszystkim świetny występ Grodzickiego w meczu z Piastem zmieniła jednak nastawienie chorzowskich działaczy do piłkarza. - Kary nie będzie - zapewnił udziałowiec spółki, Janusz Paterman. - Choć mam też nadzieję, że podobne wypowiedzi nie będą już miały miejsca w przyszłości - dodaje.

- W piątek wpłynęły na konta zawodników zaległości i zdecydowanie poprawiła się sytuacja finansowa klubu - kontynuuje Paterman. - Nie jesteśmy jeszcze całkowicie "wyczyszczeni", niemniej robimy wszystko, by piłkarze zajęli się tylko graniem, a nie polityką - kończy.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również