Karvina - Piast 1-2. Świetny Maycon, kontuzja Sławomira Szarego

05.02.2011
Obiecujące wyniki osiąga w sparingach Piast Gliwice. Tym razem podopieczni Marcina Brosza pokonali II-ligowca z Czech, zespół MFK Karvina. A największa w tym zasługa Maycona.
Pierwszą bramkę strzelili jednak gospodarze. Jeden z testowanych przez Karvinę zawodników na raty pokonał Jarosława Steinigera, który w pierwszej części meczu popisał się kilkoma udanymi interwencjami.

Po przerwie na boisko wszedł Maycon, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw uczynił to strzałem z 16 metrów. Piłkarz otrzymał podanie z autu i przebiegł z piłką wzdłuż pola karnego. Jego uderzenie było oddane z zaskoczenia, było jednak bardzo precyzyjne. - Trenerzy powtarzają nam ciągle, że jak się nadarzy okazja, to należy strzelać i tak też zrobiłem - cieszył się strzelec.

Chwilę przed golem kontuzji nabawił się Sławomir Szary, który musiał opuścić boisko. - Dopiero w poniedziałek, jak zrobimy szczegółowe badania, będziemy mogli powiedzieć co się stało - powiedział Marek Wójcik, lekarz opiekujący się piłkarzami Piasta.

Po kwadransie Maycon wyprowadził Piasta na prowadzenie. Wykorzystał prostopadłe podanie Bartosza Iwana, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki. - To są zagrania które często ćwiczymy na treningach, właśnie takie prostopadłe piłki i dzisiaj nam to wyszło - powiedział Brazylijczyk.

Spotkanie z Karviną było szczególne dla Jana Buryana. - Fajnie było tu wrócić i zagrać, ale tak naprawdę to większość chłopaków, którzy dziś zagrali to zupełnie nowe twarze i ich nie znam - przyznał piłkarz, który w tym zespole spędził dwa lata swojej kariery.
źródło: piastgliwice.eu

Przeczytaj również