Karty kibica powodem niskich frekwencji w Bytomiu i Chorzowie?

17.08.2010
5-6 tysięcy ludzi zobaczyło na własne oczy mecz Ruchu z Wisłą Kraków. O dwa tysiące kibiców mniej zasiadło na trybunach przy Olimpijskiej w Bytomiu. Czy powodem był nowy system identyfikacji?
Nasi czytelnicy w komentarzach odpowiedzieli twierdząco. Niektórzy z nich przyszli na stadion i stanęli w kolejkach, lecz kart kibica oraz biletów nie nabyli. - Spodziewaliśmy się utrudnień, dlatego cały tydzień trwała kampania informacyjna. Apelowaliśmy do fanów, aby już wcześniej nabyli karty, bez których wejście na stadion jest niemożliwe. Ci, co byli zainteresowani meczem, załatwili wszystkie formalności wcześniej i nie było kłopotu. Prośby nie dotarły do wszystkich. To jednak nie jest nasza wina, ale tych, którzy odkładali to na ostatnią chwilę - uważa Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy Ruchu.

Podobna akcja informacyjna odbyła się w Bytomiu. I tam mają wytłumaczenie zaistniałej sytuacji. - Sprawa jest prosta. Dla wielu starszych ludzi konieczność wyrobienia karty i elektronicznej zapisania na niej danych z dowodu osobistego, to skomplikowana sprawa. Niektórzy po prostu machają na te wszystkie wymogi ręką i w ogóle rezygnują z przyjścia na stadion - wyjaśnia Marek Pieniążek, dyrektor ds. marketingu Polonii.

Władze śląskich klubów apelują do swoich kibiców, którzy jeszcze nie wyrobili kart kibica, aby czym prędzej je wyrobili i w następnych kolejkach uniknęli problemów z ostatniego weekendu.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również