Karalić został w Bytomiu, bo obniżył wymagania finansowe

29.01.2010
Jurij Szatałow długo zastanawiał się, czy Vladimir Karalić jest zawodnikiem, który wzmocni jego skład. Bośniak strzelał gole w sparingach, lecz na kontrakt trochę poczekał...
- Potrzeba nam było dobrego napastnika. Milenkoviciowi dużo bliżej do czegoś, co nazywam „wyjątkowością”, ale i Karalić się przyda. Zostawiliśmy go, bo dość znacząco zszedł ze swych oczekiwań finansowych. Powiem panu, że będzie zarabiać mniej, niż spora część jego nowych kolegów w Polonii - tłumaczy Jurij Szatałow.

Szkoleniowiec Polonii zabrał do Turcji czterech napastników. Został w Bytomiu Michał Zieliński. Pole manewru jest zatem szerokie. - W Turcji na zgrupowaniu będziemy podczas sparingów próbować dwóch, a właściwie trzech schematów taktycznych. Również takiego z dwójką napastników. Choć oczywiście wiosną w lidze wybór ustawienia - i jego wykonawców - zależeć będzie od konkretnego rywala - oznajmia Szatałow.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również